-
hejka kochani
i co tam nowego u was???
ja mam dobry humor jakos samopoczucie powoli nabiera kolorowych barw. mimo ze dietka jest cały czas nie odczuwam juz jakiegoś niedosytu, jestem zadowolona i szczesliwa. może dlatego że wskazówka wagi drgnęla w dól :lol: stwierdziłam ze nie trzeba sie tak szybko załamywac i pakac jak to robilam wczesniej trzeba sie podnieśc i walczyć ze swoimi słabościami. dzięki wam podniosłam sie na duchu bo wspieracie mnie swoimi słowami bardzo dziękuję wam serdecznie buziaczki wielkie
-
no i taka postawa mi sie podoba :) gratuluje podejścia :!: Mysląc w ten sposob na pewno duzo zdzialasz :)
No i jak widac dieta nie taka straszna jak o niej mowia :)
-
Gratulacje Kuleczko :)
Za wytrwałość i silną wolę :)
Oby tak dalej :)
-
kochani
ależ jestem szczesliwa po raz pierwszy zmieniłam kierunek malejący na moim strazniku wagi widzicie rezultaty??? co wy na to?? :o ja sie bardzo ciesze już 5 kg mniej co za ulga przede mna jeszcze długa droga ale czego sie nie robi dla ładnego wygladu a co najwazniejsze lepszego samopoczucia i kochania własnego ciałka. dzis doszłam do wniosku kurcze dam rade waga spada i nie trzeba sie poddawać. a na dzisiejszych swoich imieninkach nawet kawałeczka ciasta nie zjadlam :!: pozdrowionka i buziaki
-
kulka wielkie brawa i gratulacje :)
Bubus jest z ciebie dumna :* :wink:
twoje starcie ze slodyczami zakończylo sie twoja wygrana :)
Ach jak bym mogła to bym cie normalnie uściskala :D
buźki
-
Kuleczko super! gratuluję silnej woli, teraz będzie tylko lepiej. Waga ma to do siebie że trochę lubi się z nami podroczyć, to trochę do góry to trochę w dół ale nie martw się każdy tak ma :D Moja lekarka zawsze mówi, że waga jest orientacyjna bo na każdej wadze będzie się ważyć inaczej. Ja na przykład ważę się na wadze, która podobno zawyża co najmniej 1 kg. ale zawsze się na niej ważę więc chcę dojść do swojej wymarzonej wagi właśnie na niej. Bo to ona wredna mi wskazała 80kg!!!! więc muszę żyć z nią w zgodzie :wink: Pozdrawiam i trzymam kciuki! Buźki
-
Kulka wybacz krytykę, bo tak na prawdę to nie znam całej sytuacji i być może źle Cię zrozumiałam...
Ale do rzeczy. Moja mama też była pulchna, i tak jak Ty napisałaś "od niemowlaka pilnowała, bym miała dobrą wagę".Słodycze dostawałam od święta - zwykle jako nagrodę - i to w ograniczonych ilościach. Jako dziecko jadłam właściwie tylko drób, mnóstwo warzyw i owoców, co skutkuje problemami z zębami, które nie mają budulca i się masakrycznie kruszą :/
Efekt był tego taki, że słodycze uważałam za owoc zakazany i jednocześnie najlepszą nagrodę i pocieszyciela. A jak już dorosłam i mogłam choćby samodzielnie pójść do sklepu...domyślcie się. Nie bez powodu ciągle walczę z nadwagą :P
Co chciałam powiedzieć to to, że z pilnowaniem dziecka trzeba ostrożnie :) Nie przesadzać w żadną stronę.
A tak poza tym, to gratuluję spadku wagi :) Trzymaj się dzielnie i pamiętaj, że dietka może być przyjemna :)
-
no i co tam nowego u was kochani??? ja przed swiętami nagonka robienie zakupów i sprzątanie. sprzataniem sie nawet ciesze bo gubię dodatkowe kalorie. na swieta chce wam życzyc wszelkiej pomyslności duzo prezentów i magi w wigilijny wieczór buziaki pa
-
nawzajem kuleczko :)
ja ci zycze jeszcze spelnienia marzen i wymarzonej figurki ;)
A my wszystkie prujemy do przodu :) kg nie mają z nami szans :P
-
hejka
w nowym roku wszystkiego naj naj sorki ze tak długo mnie nie było ale nawał pracy w domu
odchudzanie idzie bardzo powoli nic nie zgubiłam ale ciesze sie że waga stoi w miejscu i nic nie przytyłam
powoli powoli małymi kroczkami do przodu
a ogólnie samopoczucie jest dobre szkoda tylko że u mnie sniegu nie ma i niemam jak poszalec ze swoja córeczką na śniegu:(
tymczasem pozdrawiam papa