noooo bedziemy juz szpanowac w maju:D :lol: :lol:
ja wczoraj zobilam 200 brzuszkow:P
Wersja do druku
noooo bedziemy juz szpanowac w maju:D :lol: :lol:
ja wczoraj zobilam 200 brzuszkow:P
Hejka własnie czytałam Twó przepis na fileta z kurczaka i wiesz co robie bardzo podobnie i na prawde jest suuuuper pyyycha.No to już wiem co jutro zjem na obiadek 8) Fajnie, że juz masz plany na wakacje, bo mobilizacja teraz bedzie na całego 8) .Też nie dawno sie rozstałam z moim facetem, po czterech latach i domyslam sie co czujesz.Kiedys wiele raz mnie ranił, a teraz kiedy sobie wszystko od nowa poukładałam on chce wrócić :shock: .Namieszał mi znów w głowie i o nim myśle, ale sie nie poddam w sobote jade na imprezke z przyjaciolkami :lol: , a i moze w piatek umówie sie z kuzynka na spacer i bedzie ok.Tak jak już dziewczyny wczesniej pisały tnie ma co sie oglądać wstecz, ważne żeby iśc do przodu. 8)[/list]
dokładnie :) co bylo to było - nie ma co tego rozpamiętywac. Nie warto zyc przeszłościa - trzeba sie wziąć w garść i walczyc o lepsza przyszłość :)
ChceBycSzczuplutka - nie rób na raz tylu brzuszków - rób w seriach. Jak juz wczesniej napisalam po 20 brzuszkach organizm juz nie reeaguje i mozna powiedziec że te 180 robisz...na marne... rób w 10 eriach po 20 - odstep przynajmniej -10 min :)
Wszyscy tu zebrani mają racje...
Ważne jest to co jest teraz a nie co było lub będzie :!:
Reszta nie ma większego znaczenia... :)
Fanyare kochana przeczytalam caly twoj wateczek i musze sie przyznac ze mnie ruszyl.dzieki Bogu masz juz wszystko za soba wlacznie z tym palantem(przepraszam ale inaczej sie go nie da nazwac).jeszcze otworza mu sie oczy i zobaczy co stracil ale to juz jego problem.
pamietaj ze teraz najwazniejsza jestes ty i tylko ty.trzymam za Ciebie kciuki z calego serca:)
zycze Ci przyjemnego dnia:)
Witaj !
Nie smuć się. Jest tylu fantastycznych facetów na świecie, że nie ten pierwszy i nie ten ostatni :twisted: 3mam kciuki za Ciebie i Twoją dietke ;)
Pozdrawiam
Witajcie Kochane! :)
Wczoraj się strasznie zdenerwowałam, bo nie miałam internetu aż do teraz i nie mogłam przeczytać co tam u Was!!!
ChceBycSzczuplutka - nooo w maju :P Bardzo bym chciała już wtedy cieszyć się piękną figurą :)
kasiczka - Tobie też z pewnością było ciężko. W końcu 4 lata to nie rok :) I olej go. Skoro nie chciał Cię raz, a teraz mu się nagle odwidziało, to skąd możesz mieć pewność, że nie rzuci Cię po raz drugi? To już przeszłość, a życie jest tak piękne, że szkoda oglądać się do tyłu.
SEXYLADY - A faceci to na pewno są fantastyczni ;) Jeszcze takich nie poznałam, ale wciąż czekam ;)
elunka - oj mają racje, mają. I ilekroć mi powtarzacie, żeby żyć tym co jest teraz, to coraz mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że rzeczywiście tak powinnam żyć;)
bubusOna - czyli co, jednak te 60 to za mało dziennie? Bo mogę więcej w sumie :)
No to teraz pochwalę się swoją dietką :) :
Śniadanie: 3 zawijasy (szynka+plasterek sera+pomidor+ogórek zawinięte w rulonik) + jajko na miękko
Przekąska: 2 parówki małe z indyka + jeden trójkącik serka light z papryką
Na obiad planuję znowu pierś w sosie jogurtowym (jeszcze mi się nie znudziła:P ), a potem to się zobaczy:)
Na uczelni póki co jakoś mi idzie. Jutro kolokwium z filozofii, do którego muszę się przygotować. Dlatego zajrzę dopiero wieczorem.
Mój były napisał do mnie dzisiaj na gg następujące słowa: "schudłem 4 kg odkąd się wyprowadziłaś ;) ". Frajer... Jakby mnie to obchodziło, że jego posiłki składają się tylko i wyłącznie z zupek chińskich. :P
Aaaa i jeszcze jedno. Mama mi obiecała kupić wagę :P
Całuski :* Myślę pozytywnie!
bubusona napisala ze 60 wystarczy tylko nalezy robic brzuszki w seriach.20 brzuszkow 10 min przerwy nastepnych 20 znowu 10 min przerwy itd....
Aaa przyjdzie koza do woza! Brakować mu będzie Twoich obiadków:) A jak zobaczy jaka bedziesz laska za jakiś czas to w ogole sobie bedzie pluł w brodę... A Ty mu wtedy zagrasz na nosie pokazujac sie z jakims innym przystojniakiem :) Mowię Ci! Oj coś feministycznie dziś gadam... Dobrze, ze jesz warzywa. Ja bym dorzuciła jeszcze z jeden owoc dziennie, zeby witaminek dostarczyc.
Trzymaj się Madziu!
puellcia nie mogę niestety jeść owoców. Jestem na SB, a tam w pierwszej fazie nie jem owoców, także muszą one trochę poczekać. Ale strasznie za nimi tęsknię, więc podejrzewam, że później staną się one częstym gościem w moim jadłospisie:)
Obiadek już za mną. Tak jak mówiłam pierś w sosie jogurtowym. Ale przejadło mi się już, także jutro coś innego wymyślę. Jeszcze tylko jakaś lekka kolacja i 3 dzień SB będzie za mną :)
Znalazłam najtańszy basen we Wrocławiu. 10zł za godzinę... Pójdę w weekend zobaczyć jak to tam wygląda:)
A teraz wracam do nauki ;)