jeju zazdroszczę Ci samozaparcia w nauce, ja muszę zacząć sie uczyć ale cóż chyba jednak dieta wychodzi mi lepiej od nauki
8)
Wersja do druku
jeju zazdroszczę Ci samozaparcia w nauce, ja muszę zacząć sie uczyć ale cóż chyba jednak dieta wychodzi mi lepiej od nauki
8)
babbity - ja po prostu wyboru nie mam. od 7 stycznia do 3 lutego mam codziennie coś. A to koło, a to zaliczenie a to egzamin. Jakaś masakra:P A filozofia jest najgłupsza, to zrobię ją i będę miała z głowy ;)
Fay a na jakiej uczelni studiujesz domyslam sie ze w Katowicach bo nie kojarze zeby w Jastrzebiu cos było :roll: :wink: i ktory to juz semestr masz za soba? :wink: ja zmienialam tyle tych szkol ze w koncu wiem ze to jest to i chce to skonczyc i jestem dopiero na 1 roku :oops: 8)
Powiem Ci ze ciesze sie ze napisalas do mnie, bo jakos nastawilas mnie optymistycznie na ten rok :wink: fajnie ze tyle osob zaglada i motywuje prawda?
i pamietaj ze mozesz na mnie liczyc zawsze nie tylko w dietowych sprawach :wink:
AAA co to za glodzenie laski wypisuja!? Ja ci dam, klapsa po dupie dostaniesz!
jojo chcesz ? czy cio? nooo rosołek dobrze na rozgrzanie w ta zime....a spadło sniegu :shock: szkda ze na swieta tak nie było :roll: tylko teraz kiedy do codziennosci trzeba wracac 8)
ja tez dzis zaczynam swoj trening dzis w planach aeroby czyli rowereq! :wink: :lol:
Buzka
oooo to będziemy razem pedałować dzisiaj, ok? Ile jeździsz? I o której? :P
Ja się nie głodzę, ej! :P Zjadłam jeszcze jedną porcję rosołu a o 19 kolacja i koniec na dzisiaj. Wyjdzie lekko ponad 1000kcal. I czerwona herbatka :)
Asiu, ja studiuję we Wrocławiu na Akademii Ekonomicznej. I nie martw się, też jestem na pierwszym roku :) Ale zaciskam zęby i daję radę. Bo kto da jak nie ja?
Cieszę się, że przyczyniłam się do wzrostu Twojej motywacji. Ty też pamiętaj, że możesz na mnie liczyć...
A filozofia jest straszna, ot co. :P
Zgrzeszyłam i się nie pouczyłam ;) Ale pojeździłam 30minut na rowerku. Dłużej nie potrafię wytrzymać bo mnie tyłek i kręgosłup boli. A co do grzechu to zjadłam trochę chipsów. A co mi tam :) To był ostatni raz :)
No to super dzień zaliczony na plus, tak trzymaj :D :)
I do jutra, wpadne na pewno zobaczyć jak Ci idzie :D :*
fajnie macie, styczeń luty i po sesji, a ja?
jak mi sie zacznie to skończę obrona chyba w lipcu, to tzw, sesja ciagła, przekleńswo jakieś :P
Fanyare :arrow: chipsy :?: :?: :evil: :evil:
a dla mnie :?: :wink:
Powiem Ci, że ja jakoś ostatnio też nie moge dłużej wytrzymać na rowerku :D ale jeszcze zobaczysz będziemy wymaitać dłużej :D
No a z nauką to ja dzisiaj dałam czasu, haha to pewnie tak wiesz za nas dwie :) A chipsami się nie przejmuj, dobrze, że nie zjadłaś całej paczki, ja dzisiaj chyba skusuiłam się na jakieś 4 chipsy także wszystko w granicach rozsądku :)
Trzymaj się :*
mi tez bylo ciezko na rowerku, wiec sobie to rozdzielilam i najpierw 30 min odetchnelam i pozniej jeszcze 20 minut :wink:
out z chipsamiiiiiiiii, ale im wiecej dni dietkowych to sie wprawimy?! i nie bedzie nawet jednego chipola :wink: :lol: :lol:
Ale zjadłam je po to, żeby później nie kusiły :P Ale następnym razem zostawię dla Ciebie Asiu ;)
Ech, muszę szybciutko znaleźć mieszkanie, bo wkurzam się jak on ciągle smsuje do tej swojej panienki. Pocieszam się jednym. Wykorzysta ją tak samo jak mnie i zostawi :)
No mam nadzieję, że się przełamię i będę jednak dłużej jeździć. Bo wkurzam się, że tak mało ruchu mam ;)
Pozdrawiam :)