mushyhunk - mimo to bardzo mi przyjemnie ze ktos docenia moj wysilek. to prawda, dieta 1000 kcal czyni cuda, ale... dla mnie to nie bylo takie rozowe, mialam bardzo rozciagniety zoladek przed odchudzaniem bo jadlam jak odkurzacz, wszystko i o kazdej porze dnia i nocy, wiec zjadanie 1000kcal dziennie to byla dla mnie prawdziwa meka przez pierwsze dwa miesiace bylam taka glodna, ze caly czas plakalam, w nocy snilo mi sie jedzenie, albo w ogole nie moglam spac. jak robilam sobie rano sniadanie i widzialam co je moj brat to lzy lecialy mi po policzkach jak woda. zaczelam nienawidzic jedzenie, za to co musialam przez nie przechodzic. w pewnym momencie odmowilam jedzenia, robilo mi sie strasznie niedobrze jak tylko czulam jego zapach. ale mi przeszlo i po tym horrorze, kiedy zobaczylam wszystkie efekty, stwierdzilam ze sie jednak oplacilo aha, nienawidzilam cwiczyc, kazdy aerobik (wtedy chodzilam tylko 2 razy w tygodniu) byl dla mnie strata czasu i tylko chcialam spac caly czas.
takze odchudzanie to nie tak latwo mi przyszlo - ale bylo warto