końcówka dnia już nie była taka zadowalająca...planem na dwa dni Świąt jest niedopuszczenie do bólów brzucha z przejedzenia...a od wtorku znów do boju!
Wersja do druku
końcówka dnia już nie była taka zadowalająca...planem na dwa dni Świąt jest niedopuszczenie do bólów brzucha z przejedzenia...a od wtorku znów do boju!
Witajcie Dziewczynki, dziękuje za wszystkie Wasze wpisy, dietkowanie idzie tak sobie, ale więcej napiszę jutro z samego rana. Teraz już padam po świątecznych porządkach, a jeszcze obiecałam sobie, że zrobię 3 dzień A6W i jakoś nie mogę się zmobilizować :roll:
Oj Megan, miałaś się rano odezwać a tu niepokojąca cisza.
Czyżbyś "z kuchni nie wychodziła" :?:
Witajcie :P
Wracam zła na siebie, cięższa o 1 kg.
Święta - totalna porażka, takie miałam ambitne plany - spacery, mało jedzenia itd.
Nic z tego nie wyszło. Zamiast po tygodniu diety ważyć mniej, ważę więcej.
Od jutra - z powrotem dieta i powrót do zdrowego jedzenia. Nie poddam się tak łatwo i jedne święta nie sprawią, że polegnę. :twisted:
Carrisma dziękuje za pamięć. Skoro bieganie, jak napisałaś, tak dużo daje, to pewnie w końcu też się skuszę. A wspomniałaś jeszcze o L-Karnitynie, myślisz, że gdybym zażywała ją przed innymi ćwiczeniami (nawet takimi dywanowymi) to też by działały?
Marjory również dziękuje, przeczytałam u Ciebie. Dziękuje za życzenia :)
pestkapl jak tam Twoja dietka?
Agus skoro waga poszła w dół to nie jest tak źle, życzę powodzenia.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia :lol:
Megan nie martw się tak tym kilogramem.
myślę, że tak jak łatwo przyszło tak i łatwo pójdzie ;)
być może to jest efekt zjedzenia więcej niż zazwyczaj. jedzenie nadal "zalega" w żołądku...i kilogram do przodu ;)
może jutro będzie lepiej:)
wierzę w Ciebie :) dasz radę ;*
U mnie święta ciekawe:) jestem lżejsza niż przed :)
W sobotę zjadłam pomidora ze skórą i haftowałam cały pierwszy dzień Świąt!
Dziś już trochę zjadłam ale tylko trochę, bo mnie brzuch jeszcze bolał i nie chciałam znów spędzić dnia w toalecie. Przez własną głupotę ominęły mnie wszystkie świąteczne smakołyki, a od jutra nic z nich już nie zjem, bo walczymy od nowa:)
Rano się ważę i mierzę:)
Witam :) Tak sobie przeglądam ten wątek, trafiłam na zdjecia i napisze Tobie, że masz szczupłe nogi. To znaczy rozumiem, że z ud chciałabyś conieco zrzucić, ale pozatym prezentują się naprawdę ładnie :) Ja mam problem z miejscami w okolicach kolana, a Ty w zasadzie masz nogi szczupłe, także tam. To tak Ci chciałam napisac w ramach pozytywnego spojrzenia na siebie :) Pozdrawiam :)
" Carrisma dziękuje za pamięć. Skoro bieganie, jak napisałaś, tak dużo daje, to pewnie w końcu też się skuszę. A wspomniałaś jeszcze o L-Karnitynie, myślisz, że gdybym zażywała ją przed innymi ćwiczeniami (nawet takimi dywanowymi) to też by działały? "
Cześć Megan,
Ja stosowałam L-karnitynę na pół godziny przed bieganiem, pływaniem na basenie
i również przed ćwiczeniami w domowymi, z tym że ćwiczyłam wtedy minimum 25 minut (np. brzuch i ramiona z Tamilee). L-karnitynę traktowałam jako "wspomagacz" przy treningach.
Ponżej przedstawiam kilka dodatkowych informacji na jej temat, zaczerpniętych ze ston interentowych.
Mój wspomagacz to: (już nawet się w nią zaopatrzyłam :) )
http://img264.imageshack.us/img264/6...rnitynauq6.jpg
Co to jest l-karnityna compleks ?
Preparat l-karnityna complex zawiera labolatoryjnie opracowaną i ilościowo dobraną kompozycję winianu l-karnityny, chromu oraz wit. B6. L-karnityna jest naturalną substancją witaminopochodną, która odgrywa kluczową rolę w przemianach tłuszczów zapasowych w energię. Chrom w połączeniu z wit. B6 potęgują działanie l-karnityny zwiększając efektywność redukcji tkanki tłuszczowej.
Jak działa l-karnityna complex ?
Stosowanie l-karnityny przed ćwiczeniami aerobowymi zwiększa produkcję energii pochodzącej z tłuszczu. L-karnityna zwiększa wydolność organizmu, przeciwdziała zmęczeniu oraz znacznie przyśpiesza redukcję tkanki tłuszczowej. L-karnityna ogranicza też tworzenie i magazynowanie tłuszczu w organizmie. Chrom reguluje poziom cukru we krwi zapobiegając śhuśtawce hipoglikemiczneją ograniczając w ten sposób apetyt na słodycze. Witamina B6 bierze udział w prawidłowym metabolizmie kwasów tłuszczowych.
Na opakowaniu pisze,
Zalecane dawkowanie:
W dni treningowe - 2 tabletki 45 min przed treningiem na pusty żołądek.
W dni nietreningowe - 2 x dziennie po 1 tabletce pomiędzy posiłkami.
Ja natomiast zażywałam zawsze tylko 1 tabletkę L-karnityny na ok. pół godziny przed treningiem
hmm ciekawa sprawa z tą l-karnityna moze tez sie w nia zaopatrze chociaz po dzisiejszytm szlenstwie zakupowym juz nie mam za vco :lol: :roll:
heycia!! a w jakiej cenie jest ta l-karnityna???
a tu mnie znajdzieciie::
http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=73684
http://img401.imageshack.us/img401/7627/lkarzi0.jpg
Są jeszcze herbatki z L-karnityną dostępne w supermarketach.
Cena za opakowanie to ok.: 5,90 zł
http://img407.imageshack.us/img407/88/herbatkafz8.jpg
Ja piję codziennie około 17:00 jedna filiżankę.
A to takie herbatki jednak widziałam :lol: Ale nie pomyślałam o zakupie, trzeba to zmienić.
Dzisiaj stanęłam na wadze, jest już mniej 78,9, ale od jutra już nie ważę się codziennie. Następne ważenie w poniedziałek. Pomiary też dokonane, najgorsze są te uda, to moja zmora. Rowerek od kwietnia i mam nadzieję, że będzie dobrze. Na razie stepperek, podobno też pomaga na nóżki.
Jak na razie dietkowanie idzie mi bardzo dobrze :lol:
Pozdrawiam i miłego popołudnia życzę :P
Nowa L-karnityna to w zależności od sklepu różnie kosztuje, ale chyba w granicach 30 - 40 zł.
hejcia!! Co tam u Ciebie??
wpadajcie i wspierajcie:
http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=73684
Megan juz jestem:) Gratuluję super wagii:) j własnie tez poszukuję jakiejs herbatki wpomagającej odchudzanie ......
http://www.wikihow.com/images/1/12/Smile_782.jpg
Megan jak ci idą ćwiczenia na stepperze? Jak długo już ćwiczysz na nim? Ja właśnie zastanawiam się nad jego kupnem.Nie mam już pomysłu na ćwiczenia tym bardziej aerobowe, dlatego wpadłam na pomysł żeby na sprzęcie popracować.
Pozdrawiam i udanego wieczoru życzę.
Hej Megan,
widze, że jak narazie nieźle Ci idzie :)
Tez jestem ciekawa jak to jest z tym steperkiem, napisz coś wiecej...
Jakie partie ciała wtedy pracują :?:
Noo, ... głównie nogi, ale czy coś jeszcze ?
pewnie pośladki :)
też jestem ciekawa czy sa jakieśe fekty :)
taka herbatke sobie nie dawno kupiłam a raczej cały ich zestaw :lol:
Miłego dnia wszystkim życzę :)
25.03.2008
:arrow: serek wiejski, kromka chleba pełnoziarnistego, sałata, herbata zielona 243 kcal
:arrow: jogurt Activia jabłko z musli 120 kcal
:arrow: plaster duszonego mięsa, gotowany bukiet jarzyn 370 kcal
:arrow: jogurt naturalny 92 kcal
:arrow: kawałek ciasta (niestety :oops: ), herbata zielona 300 kcal
:arrow: marchewka, jabłko, 1/2 pomarańczy 100 kcal
Razem: 1225 kcal
+ 1,5 litra wody niegazowanej i stepperek 30 min.
Myślę, że nie było źle :D
Super :D:D:D teraz to kiloski spadna :D:D:D
Madzia85 ojoj, ta waga po świętach właśnie zadowalająca nie była :roll: Ale już teraz będzie coraz mniej. Inaczej być nie może :P
marjory ćwiczę na stepperku ponad dwa tygodnie, ale niestety nieregularnie :roll: , co zdecydowanie muszę zmienić. Staram się ćwiczyć min. 30 minut dziennie, choć na pewno zwiększę ilość minut. Stepperek podobno najlepiej działa na nogi, pośladki i brzuch. Ja na razie efektów nie widzę, ale myślę, że na to potrzeba czasu i tak pewnie po miesiącu ćwiczeń będę mogła stwierdzić czy on coś daje czy nie. A na razie ćwiczę dalej :wink:
Carrisma na pewno pracują nogi, to zależy od dnia, ale mięśnie nóg (szczególnie łydek) czasami dają mi się we znaki. Czuję też mocno mięśnie pośladkowe, ale tak jak pisałam powyżej - ćwiczę na razie nieregularnie i nie chcę wypowiadać się o efektach, bo jak na razie nic nie ma. Efekty ocenię za jakiś miesiąc i wtedy napiszę.
Aniołku pośladki też pracują, ale najbardziej nogi (łydki szczególnie). A jaki to jest ten cały zestaw herbatek, który kupiłaś?
Miłego dnia życzę i szybkiego nadejścia wiosny :lol:
ale dziś miałaś smakowite jedzonko:)
To jedzonko (chyba) z wczoraj. Ale też muszę przyznać, ze pyszniutkie :D
Tak, tak. Takie jedzonko było wczoraj :lol:
Witaj Megan :)
Ładniutki ten Twój wczorajszy jadłospis :) A tym kawałeczkiem ciasta nie powinnaś się zbytnio przejmować, bo skoro wpisałaś go i zmieściłaś się w limicie to ok (coś kosztem czegoś). A po tych Świętach to chyba wszyscy mają jakieś małe grzeszki na koncie - dobrze, że już po wszystkim :)
Miłego wieczoru
elunka niestety tak to już jest, ale też tak sobie myślę, że jeżeli mieszczę się w limicie to wszystko jest ok, a chociaż nie czuję się, że nic nie mogę zjeść. A jak tam u Ciebie :?:
To wcale nie prawda, że podczas diety nie wolno nam jeść słodkiego. My poprostu same musimy wybierać co jest dla nas dobre. Ja czasami pozwalam sobie na zjedzenie czegoś słodkiego, ale własnie wliczam to w limit i staram się nie przekroczyć 1200, bo wkońcu to mój wybór.
A z moją dietką wszystko ok. Dziś zjedzone 1227 kalorii, a podczas świąt mieściłam się w granicach 1400 - 1500, więc nie ma tragedii.
Ty widzę, że radzisz sobie, więc oby tak dalej :)
smaczniutki jadłospis :) zgadzam sie z elunką że jak ju nie można wytrzymac bez slodkiego to można coś zjeść ale wtedy juz nie zjesz juz za kolacje albo wiecaj poćwiczysz:)
Ja słodkiego w czasie diety nie ruszam.W ogóle zamierzam zrezygnować ze słodyczy.U mnie zjedzenie małej kostki czekolady kończy się pożarciem wszystkiego w zasięgu ręki.Nie umiem z tym walczyć :oops: Miłego wieczoru :D
Ja słodycze ruszam tylko wtedy,bardzo mam na nie straszną ochotę.
Gdy już o niczym innym nie myślę, jak tylko o słodyczach.
Jem wtedy tylko jedną kosteczkę czekolady aby zaspokoić moje pragnienie łakoci.
26.03.2008
:arrow: płatki musli ze szklanką mleka, herbata zielona 317 kcal
:arrow: Raffaello 1 sztuka, herbata zielona 50 kcal
:arrow: jogurt Danone wiśniowy 140 kcal
:arrow: jajko sadzone 2 sztuki, bukiet jarzyn 300 kcal
:arrow: świeży sok jabłkowy 250 ml 117 kcal
:arrow: serek Danio straciatella 185 kcal
:arrow: jabłko, kawa 3w1 140 kcal
:arrow: herbata zielona 0 kcal
Razem: 1249 kcal
+ 1,5 litra wody mineralnej i stepperek 40 min.
:lol: :lol: :lol:
Madzia85 też nie zamierzam się zadręczać takimi dodatkowymi kaloriami i nawet sądzę, że nie można sobie ich odmawiać, bo będzie trudniej wytrzymać. Lepiej zjeść raz na jakiś czas mniej, niż potem rzucić się na całe ciasto...
marjory też tak mam, choć ostatnio potrafię się powstrzymać i wziąć tylko paseczek czekolady czy jedno ciastko. Ale czasami to nie jest łatwe, niestety... :roll:
Carrisma ja mam największą ochotę przed okresem, może dlatego właśnie było mi ciężko przed Świętami i podczas nich. Choć różnie to z tą ochotą bywa, czasami można ją przezwyciężyć :wink:
marjory zamieściła na swoim wątku świetny link, za który Jej bardzo dziękuje :D i wszystkim polecam :!:
Można tam obliczyć m.in. dzienne zapotrzebowanie na kalorie, idealną wagę itp.
http://diety.wp.pl/index.php/mid/6/f...dzanie?act=cpm
I tak oto z powyższej stronki dowiedziałam się, że:
:arrow: moje dzienne zapotrzebowanie na kalorie to przy siedzącym trybie życia: 2320 kcal, przy średniej aktywności 2490 kcal (w sumie nie wiem jak się obliczyć, bo to różnie bywa, czasami dużo się ruszam, a czasami wcale), ale niech będzie nawet 2500 kcal, więc skoro jem maksymalnie 1300 kcal to powinno być naprawdę dobrze :P
:arrow: WHR: jestem gruszką (napisali tam niezbyt pozytywnie nastrajającą rzecz, a mianowicie, że tłuszczu z okolic, jakie ma gruszka zbyt duże - ciężko się pozbyć :roll: )
:arrow: BMI: 26,09 nadwaga
:arrow: i idealna waga ciała dla mojego wzrostu to wg Lorenza 62 kg, a wg Broca 62,9 kg (ja chce na razie 65 kg, a potem się zobaczy)
To tyle :D
ohh, rzeczywiście fajna ta stronka. JUTRO WIĘCEJ POCZYTAM
A ja mam 2kg niedowagi a jakoś niewyglądam... :roll: Aleto dlatego że mam maluśko mięśni i za dużo tłuszczu. Ale i tak jestem ok... :twisted:
Pulchra pewnie, że jesteś ok :wink: , bo waga nie jest tak ważna jak lustro i nasze dobre samopoczucie, prawda :?:
Te wyliczenia to tak z przymrużeniem oka trzeba traktować, bo wiadomo, że każdy jest inny. Ale czasami można sobie coś policzyć :D
No tak saamopoczucie najważniejsze dlatego zakupiłam stanik z push upem :P
Cześć dziewczyny,
zaczął się nowy dzień, za oknem świeci słoneczko
mam nadzieje, że jesteście w jeszcze lepszych humorach niż wczoraj :D
Życzę Wam wszystkim udanego dnia :!: