Cześć =* Kochani "forumowicze"
Jestem Dusiek, mam 19 lat i tak jestem anonimowym żarłokiem, ale postanowiłam coś z tym zrobić, ponieważ po ostatniej diecie przytylam 6kg ;/ lecz co prawda to prawda moja wina, i dieta do zbyt mądrych nie należała. Praktycznie nic nie jadłam, katując się niemiłosiernie, dlatego też długo tak nie wytrzymałam, ale za to zyskałam spory bagaż doświadczeń. Co mnie skłoniło do odchudzania? Przyznam szczerze, że w dużej mierze otoczenie, nie no nie mogę powiedzieć, że wyglądam tragicznie, bo jestem dość dobra w ukrywaniu swoich wad, jednakże chciałabym w końcu przestać wciągać brzuch, mieć te piękne kości policzkowe i pokazać nogi. Teraz póki jestem na tyle młoda i niezależna! Boje się, że jeśli tak dalej pójdzie ocknę się w momencie w którym będzie mi bardzo trudno zejść z wagi... Więc do dzieła Mam już dość docinek moich rodziców o brzuszku i marze o tym żeby dobrze czuć się w bikini... Mam nadzieję, że pomożecie mi jakoś wytrwać w postanowieniach. Mój plan wygląda następująco: 4x w tyg fitness (już chodzę od pon.), 2x w tyg bieganie i coś co się akurat dnia tego trafi jakieś rolki, rower, basen czy sauna + 6W, ćwiczyłam ją podczas ostatniej diety przez 16 dni i seerio efekty są! ale... trzeba być wytrwałym. Jak myślicie ile kalorii powinnam spożywać? I czy można jeść ziemniaki na diecie?
Dzięki z góry za odpowiedzi ) I postaram się poodwiedzać, i też po doradzać w miarę moich możliwości.
Buziaki dietowicze =*