-
polozylam sie wczoraj wczesnie, ale jestem nadal padnieta...
kolacji nie bylo, ale skusilam sie 4 piwka :-)
kolega mnie wyciagnal do ogrodka...
Dzisiejsze wymiary:
talia: 68
udo: 59
Wiec ok jak na te pifkowe zabawy...
Pan pytal czy chcialabym z nim zamieszkac... Pytal czy nie uwazam, ze to nie zepsuloby czegos, ale bierze taka opcje pod uwage :-) Tez mam mieszane uczucia, ale z drugiej strony w ten sposob najszybciej zorientujemy sie co jest grane.. Jezeli oczywiscie znajde tam prace.
Chyba nie bylabym gotowa rzucic tutaj wszystko bez jakiejs sensownej opcji tam..
Jeszcze 12 dni i w nastepna sobote musze pojsc na zakupy.
Juz zasypialismy razem przez skype, heheheheh....
Wiec w planach zakupowych napewno nocna koszulka i koniecznie jakies sensowne buty nie na obcasie do wedrowek. Jakies rady, pomysly??
Buty musza byc wygodne i dobrze byloby gdyby byly ciut podwyzszone. Cena nie gra roli ;-)
Buziaki!!!
Jedzonkowo planuje dzisiaj jak najwiecej owocow i sokow, zeby troche sie oczyscic i dowitamizowac.
-
wielkie odliczanie trwa :-)
10 dni!
Wczoraj bylo owockowo-soczkowo...
Dzisiaj jezscze nie wiem, ale moze tez..
I znowu gorszy dzien w pracy za mna... nie przyjemnie...
Jedno jest pewne: napewno sie tam nie zestarzeje. Odczekam najpierw spotkanie i wtedy zdecyduje co dalej. W ostatecznosci poszukam innej pracy na miejscu.
-
witaj Olus:)_
no no ... tylko 10 dni i ....wakacje hihih ale Ci dobrze -zazdroszcze:):):) a Ty juz pewnie jak klebek nerwow zestresow3ana cio?:P:P
milegop dnia w pracy:P i prosze mi sie nie głodzic:P:P
http://www.delicje-alicji.pl/images/...ajka_royal.jpg
-
Hej! Oleńko! jak widzę dobrze sobie radzisz. Bardzo mnie to cieszy, jak również to że jesteś zakochana :D to piękny stan i cudowny okres w życiu. Super! Oleńko moja rada pamiętaj że wszystko wymaga czasu a z całą pewnością relacje międzyludzkie, przyjaźń, miłość. do tego trzeba czasu, cierpliwości i wyczucia. Nie mówię że tego w tobie czy twoim panu nie ma ale jak widzę jesteś po rozstaniu i dlatego musisz dać sobie czas aby wszystko poukładać, pomyśleć mieć pewność słuszności podejmowanych decyzji. No a co do diety, to faktycznie mało jesz....klaps w tyłek. U mnie lipa :cry: jak wskoczyłam na 60kg. to nie mogę zgubić chociaż było już 57!!!! rozpacz. Ale nie dam się! walczę! dziś kończę 30 i .....trochę więc najwyższy czas bo latka lecą. Pozdrawiam! kochana trzymaj się!
-
GOFUS HAPPY BIRTHDAY!! :lol:
Zycze ci dobra towarzyszko podrozy duzo duzo szczescia szeroko pojetego: w rodzinie, domku, ZDROWIE, w pracy... Usmiechu na codzien i zadowolenia z tego, co sie ma (to odnosnie dietki ;-))
Apetyt rosnie w miare jedzenia... i dotyczy to chyba wszystkiego, niestety..
brak opanowania w jedzeniu poznalam, a milosci, pracy tez..
imprezy tez mnie pociagaja ;-) lubie byc wsrod ludzi... czuc cieplo...
i moj nowy obiekt wzdychan tez :-) troche chyba nas laczy... troche ambicji, troche ulozenia, poszukiwanie milosci i bliskosci, zrozumienia... tej wlasciwej polowki jak on to nazywa..
Bylam dlugo w poprzednim zwiazku, ale odpoczelam i przetwawilam to juz i udalo mi sie ladnie z tym pozegnac.
Jestem gotowa na cos nowego, ale nie chce sie juz ladowac w dziwne uklady :-)
A co do dietki... Nadszedl w koncu taki moment, na ktory bardzo dlugo czekalam: w koncu nie mysle o jedzeniu i dopiero przed zasnieciem orientuje sie, ze rzeczywiscie malo zjadlam w ciagu dnia.
Nie mysle o jedzeniu i staram sie teraz zjesc cos pozywnego w ciagu dnia, zeby miec energie :-)
Wczoraj:
- oprocz pozywnych kawek, ktore musza miec niezly ladunek kaloryczny, skoro tak efektywnie trzymaja mnie na nogach
- obiadek!! warzywa z kurczakiem w ostrym sosie- po chinsku
- 3 piwka na kolacje
troszke spacerow i duuuuuuzo energii :-)
Caluje Was babeczki, trzymajcie sie cieplo!!
-
no wszystko było by dobrze oprocz piwek hihih:P juz lepsze winko mała:):):)
nooom coraz blizej do wyjazdu:) milego dnia:)
http://i95.photobucket.com/albums/l1...truskawki2.jpg
-
Dzięki za życzenia! Zazdroszczą ci, że umiesz nie myśleć o jedzeniu, ja tam na okrągło dumam co tam zjeść :cry: nie mogę coś schudnąć, a tak bardzo mi zależy :cry: :cry: :cry: już powoli tracę motywację bo nic nie widać, ech...żeby chociaż troszkę spadło to bym się lepiej poczuła a tak lipa...
A ty Oleńka tak mało jesz...ja nie wiem jak ty dajesz radę....podziwiam. Pozdrawiam! Buźki
-
hmmmmmmmmmmmmmm......
niestety to co robie nie jest do konca zdrowe, albo w ogole nie jest zdrowe...
ale dzisiaj zrobilam sobie DUZA kolacje :-)
salateczka z CALYM :shock: pomidorkiem, tunczykiem, zoltym serem i orzeszkami pistacjowymi doprawione majonezem :-)
wiec jest ok :-)
narazie sie trzymam...
duzo za duzo alkoholu w siebie wlewam, ale to tylko taka faza...
i juz tylko 8 dni!!!!
-
noooo wiesz Olus mnie cieszy to ze wiesz ze wlewasz w siebie duzo za duzo alkoholu hihihih:P:P
nooo i dobrze ze zjadlas duza kolacje jak nic nie jadlas pewnie pol dnia to co... nie dziwne ze sie chcialo jesc:P:P:P:P
no 8 dni...uuuu to szybko przeleci:P:P:P
milego dnia slonce:)
http://herbaciarnia.blox.pl/resource...y_na_bloga.jpg
-
no dziewczynki...
odliczanie trwa :-)
juz tylko 4 dni...
wiec juz rewolucji nie bedzie...
jedzonkowo w miare..
w sobote wieczor mialam ostra chwilke slabosci i poooooznym wieczorem wszamalam baardzo duzo i niezbyt lekko ;-)
wczoraj zjadlam tez troche pizzy... i pifka tez byly... z okazji meczu powiedzmy :-)
Nie wiem ile waze, ale to w sumie nieistotne..
zastanawiam sie czy nie zastosowac samoopalacza..
i staram sie ruszac jak najwiecej, ale czesto gesto mi sie nie udaje :-(