witam wszystkich,

Mam 24 lata i w ciagu ostatniego pol roku przytylam 15 kilo.
Nie wiem co sie ze mna dzieje. Od kiedy pamietam prowadzilam zdrowa diete, jadlam wiele owocow i warzyw, duzo produktow mlecznych, jajek. Kilka razy w tygiodniu jadlam rybe czy kurczaka, czerwone mieso - bardzo rzadko. mialam tez dzien przyjemnosci - niedziele - kiedy moglam zjesc wszystko czego wystrzegalam sie w ciagu tygodnia i dzien oczyszczajacy - poniedzialek - kiedy pilam tylko wode mineralna.
Wazylam wtedy 56-58 kilo - nigdy mniej - bo mam grube kosci i ogolnie kobieca figure.
Natomiast od pol roku zaczelam bardzo powaznie tyc. W pierwszym momencie zaczelam sie odchudzac ale gdy to nic nie dawalo - tylam jeszcze bardziej, rzucilam diete i jem co sie da. Mam wilczy apetyt i potrafie zjesc wszystko. po okolo 2 godzinach od duzej pizzy jestem w stanie zjesc kolejna a potem lody i ciacho itp..
Najgorsze jest to ze cokolwiek zjem od razu chce mi sie spac - tak jakby prganizm meczyl sie tym jedzeniem
nie wiem co sie stalo. to bylo co prawda stresujace pol roku - zerwalam z chlopakiem, przestalam tez brac tabletki anty (cilesty) - czy to moze przez to?
Prosze o pomoc..

czy powinnam isc do lekarza? Bo niezbyt mam na to czas - pracuje do wieczora i jeszcze sie ucze..

Moze ktoras z was miala cos takiego?

Prosze napiszcie co myslicie

aa..mam 170 cm waze obecnie 70kilo..............