Na tym forum zaczynałam już wieeele razy.
'Zaczynałam' - no właśnie, bo tak średnio po 4 dniach przestawałam pisać.

Teraz potrzebuje motywacji, byłam w tym miesiącu 2 tygodnie na diecie i całkiem dobrze mi to szło, trzymałam się, tylko nagle coś, w sumie nic takiego sprawiło że przerwałam i nie mogę wrócić..

Pewnie dlatego że jestem w domu, są wakacje i dużo wolnego czasu --> dużo nudy by jeść.

Pragnę schudnąć bardzo! Chodzi o mnie, o to że we wrześniu mam 18 urodziny i nowa piękna sylwetka byłaby dla mnie najlepszym prezentem, a po drugie - czeka mnie ostatnia klasa liceum, ostatnia klasa z osobą na której bardzo mi zależy jest pomiędzy nami coś, co mimo wszystko wymaga określenia, a ja chciałabym MU pomóc podjąć jakąś decyzję dotyczącą tego czy jest mną zainteresowany czy nie dzięki świetnemu wyglądowi po wakacjach, świetnej wysportowanej i seksownej sylwetce.

Powtarzam sobie cały czas, że przecież jak byłam na diecie to mówiłam sobie ' to jest naprawdę prostsze niż się wydaje, trzeba tylko zacząć, bo najgorsze są właśnie pierwsze dni'

tylko jakoś nie mogę zacząć...
za tydzień jadę na wesele brata, potem do Włoch, krótko mówiąc mam po drodze wiele strategicznych momentów.

Jak to wszystko przezwyciężyć? i nie dać się 'zjeść samej sobie?'
pomóżcie...