Hej baby, co tak cicho? Porezygnowałyście, czy co?
Wersja do druku
Hej baby, co tak cicho? Porezygnowałyście, czy co?
Jest dobrze , waga schodzi po malutku w dół :!: :!:
Cwiczeń nie zawiele ale sporo chodzę. Dieta 1000kcl. :D Dziś osiągnełam sukces jest mnie 10 kg mniej :D Ale jeszcze mam sporo sadełka do zrzucenia :!:
Trzymajcie się ciepło.
Ania
Przyłączma się :D ja waże 57-58 kg mam 173 ale chcem dojśc do 50 ( jesli bede sie wystarczjąaco dobrze czułą wazac 53 na tym pozstane, nie chcę wygladac jak wieszak) wiec od jutra nie jem słodyczy, nie biorę nic do ust po 17, piję duzzzo wody i herbaty bez cukru, codziennie ćwicże 40 minut i będę trochę dłużej spacerować z pieskiem :) Mam nadzieję, ze mój cel się ziści bo wkońcu razem to zawsze lepiej:) dazmy arde laski! w końcu marzenia sa po to aby je spełniac!!:) Napiszcie jakiegoś meilika ;) monisia-90@o2.pl Czekam na wasz emaile zawsz elpiej jets się wspierać. aa zapomniaąłm jeszcze musze schudnąć do końca listopada ( do 55 kg conajmniej) a reszta to najpożniej do świąt ( nie chvem jojo:P) pozdrawiam srdecznie - Monisia
fazereczko
"Przy wadze: = 53 kg i wzroście: = 173 cm
Twoje BMI wynosi: 17.71
Masz niedowagę ! Zwróć się do lekarza !"
:arrow:
Naprawdę to jest właśnie to, czego chcesz :?:
Wybacz, ale ja Cię w tym wspierać nie będę, wyrzuty sumienia bym później miała.
U mnie super, w ciągu tego tygodnia schudłam ponad pół kilo, BMI po raz pierwszy w życiu (nie licząc okresu szczenięcego) zeszło poniżej 21. Tylko dzisiaj wypada dzień rektorski, więc przepadnie mi aerobik. Będę sobie musiała coś w domu zorganizować.
No, idę sobie zrobić kanapkę z łososiem (bez masła!). :)
wiem wiem, ale mi nie chodzi tlyko o te kilogramy ile o to zeby mieć łądny pąłksi brzuszek i smukłe uda, ramiona...a co do diety to tak jak napsiałam, zadnych drastycznych zmain ale chyba to ze odstawie słodycze, gazowane napoje i jedzenie po 17 na zdrowie mi wyjdzie?;) ale najważniejszym moim celem nie jak mówię nie zmiana wagi a wyglądu mojego ciała:) więc muszę ćwiczyć! powodzenia wszystkim ;] Mam nadzieję, że już nie będą cię dfręczyć wyrzuty sumienia??;)
fazereczko w 100% popieram to co napisała Utnapisztim :!:
Jeżeli masz ochotę ćwiczyć to ćwicz ale uważaj żebyś dietą nie zrobiła sobie i swoiemu zddowiu krzywdy.
Utnapisztim brawo :!: :D :D
Ania
dzięki za wsparcie, będę uważać:) powodzenia w dazeniu do twojego celu: Jestemz tobą! a puki co ide spac b nie mam siły.. papa:)
Jestem wściekla przez dwa dni pojadłam sobie o wiele za dużo.
I wgaga 1 kg w górę. :oops: Jestem wściekła na własną głupotę :evil:
Dziewczyny gdzie się podziałyście, jak Wam idzie :?:
Ania
Jakoś idzie... choć nie tak dobrze, jak na początku. Kolokwia sie zaczęły i nie za bardzo mam czas mysleć o odpowiednim odżywianiu, raczej łapie, co jest pod ręką i strasznie mi ciężko utrzymać te 1200, zwykle jest w granicach 800 a to niedobrze.
Ale waga póki co nie wariuje, od tygodnia jest 51,5.
Łeekend przyszedł, więc może się jakoś zmobolizuję.
Jeśli chodzi o ćwiczenia, to z 45 minut dziennie zrobiło mi się 30 :(
Czesc Dziewczyny!
Postanowilam sie do Was dolaczyc. Przeczylam wasze wypowiedzi i stwierdzam ze wparcie duzo pomaga :!:
Ja moja walke z kilogramami zaczelam 17 listopada wiec jak widac to moj poczatek. Ale pierwszy dzien mialm dobry i dzis tez sie tryzmam. 1000 kcal i godzina aerobiku albo 40 min biegania i brzuszki rano. Tym razem musi mi sie udac.
Tak dla jasnosci :)
180 cm wzrostu :shock:
80kg wagi :cry:
Ale juz niedlugo, planuje zejsc do 65 kg.
tryzmajcie kciuki, ja za Was tryzmamm