NAJGORZEJ ZACZĄĆ.... Swoją walkę z kilogramami zaczynałam już ze sto razy i zawsze kończyło się na powiedzeniu "od jutra". KONIEC! nie ma żadnego od jutra............ Zamiesiąc Święta potem Sylwester.... muszę wziąć się w garść.
Muszę się przyznać że w ciągu 2 lat przytyłam ok. 15 kilogramów... wiem to straszne. mimo że ludzie mają mnie za optymistkę to każdy problem powodował u mnie rozwiązanie w formie słodkiego ciastka, batonika czy cukierka.... nie dobrze!
teraz mówię stop!
postanowiłam ćwiczyć mocną wolę. nie zamierzam się głodzić ale nie jeść słodyczy. Myślę że zredukowanie ich w codziennych posiłkach pozwoli mi schudnąć.

A WIĘC POSTANAWIAM:
DO KOŃCA ROKU NIE TKNE SŁODYCZY!!

nie robię tego dla kogoś, robię to wyłącznie dla siebie.
żeby dobrze się poczuć

ps. sama myśl że za miesiąc będę szczuplejsza wprawia mnie w baaardzo dobry nastrój!!!