siema, macie może jakieś sprawdzone pomysły żeby jakoś przetrwać świeta bez odmawianai sobie wszystkiego? w sensie może jakas dieta przed, jakieś sposoby na większe spalenia kalori...? (heh no wiem ze cwiczenia, ale moze cos poza tym :P) moga byc drastyczne, psheciesh swieta sa raz w roku...![]()
Zakładki