Witam wszystkich ktorym chce sie czytac ten post. Od wczoraj zaczelam odchudzanie, przeszlam na diete kopenhaska i bardzo sie boje ze nie wytrzymam, po niej bede musiala niestety zrzucic jeszcze z 20 kg i tego postaram sie dokonac na diecie 1000kcl,ale czy mi sie uda? coz sama doprowadzilam sie do tego strasznego stanu wiec jakos musze z tego sama wyjsc, moze znajda sie jakies dobre duszyczki ktore beda walczyc z tluszczykiem razem ze mna ?? :

PS pierwszy dzien przebiegl prawie bez zarzutu, dzis natomiast mialam moment zawachania i chcialam pochlonac pyszne ptasie mleczko jednak powstrzymalam sie i jestem z siebie dumna

P.S 2 pozdrawiam wszystkich ktyorzy chca zrzucic troche cialka,a nie znalezli w sobie jeszcze tyle sily aby sobie z tym poradzic