bo musze cos w sobie zmienic.. źle się czuje w swoim ciele...mam 161 cm wzrostu i ważę jakos 55 kg...na brzuchu mam fałdki tłuszczu i cellulitis na udach...w sumie to na rekach w okolicach ramion też..i na brzuchu...widac ze mam taką brzydka tkanke tłuszczowa wygląda to paskudnie...nie moge ubrac zadnej krotkiej bluzki..zle sie czuje gdy patrze w ro..wogole ja prawie nie mam wciecia w talii bo mam taki denny brzuch...jak to zmienic? nie wiem..ostatnio jem mneij wiecej do 1000 kalorii i ćwicze ale cyz to wystarczy? brakuje mi sił..a szare dni męczą moja psychikę..wtedy szczególnie przeszkadza mi to co widzę w rze...czytam tu ciągle coś...muszę coś zrobić brakuje mi tlyko silnej woli...cyzli tego co najważniejsze..