Matko, wczoraj poszłam do Carry. Wiadomo, obniżna 70%, może uda się znaleźć coś ciekawego i niedrogiego. Przymierzam XL i się przeraziłam. Co prawda weszłam, ale jak ja wyglądałam.... Boczki mi wystawały i w ogóle... Do takiego stanu to ja już się dawno nie doprowadziłam. W tym momencie stwierdziłam, że to koniec- muszę spowrotem przejść na dietę... A rano zważyłam się i zobaczyłam 87. AAAAAAA, faktycznie, w takim stanie to ja jeszcze ni ebyłam.
Mam 179cm, 19 lat. I przede mną kolejna dieta. mam nadzieje, że nieskończy się tak jak większość poprzednich- czyli schudnięciem kilku kg i powrotem do starej wagi. mam nadzieje, że sobie z Wami dam radę. tak jak już nie raz mnie to forum trzymało.
Pomożecie...?

Buziaki,
Ewka