13stka, norweska. Mayo BOŻE!!!!!!!!! Co za różnica, którą z tych diet się stosuje, przecież kiedy patrzę na jadłospis to w każdej z nich je się prawie to samo. Należałoby je zebrać w jedno i nazwać dieta jajkowa.
Kochane "kruszynki" wyrazy uznania za wytrzymanie na tych dietach(osobiście nie wyobrażam sobie zjedzenia tylu jaj dziennie). Proszę powiedzcie mi czy te jaja można jeść np. w postaci jajecznicy czy omletu smażonych na teflonowej patelni oczywiście bez tłuszczu (strasznie nie lubię gotowanych jaj). Chciałabym też schudnąć kilka kilogramów. Aha jeszcze jedno jakie mięso kryje się pod nazwą befsztyk i ile tego mięsa się zjada (kompletnie nie znam się na gatunkach mięs).
Jestem początkująca na waszym forum dlatego mam tyle pytań i wątpliwości POMOCY
Agniesia