hehe no dla mnie też jak na razie te zamierzone 48 kg to cud, bo tyle to ja chyba ważyłam jak miałam 10 lat ! ja mam 160 cm i teraz 0k.54 kg, ale kiedyś doszłam nawet do 63! także miałam dłuższą drogę przed sobą niż Ty,a wiesz co jest najfajniejsze..? ze juz niemal zupelnie zapomnialam jak to się "męczyłam" na dietce, tak jakby jej nie było, czas zleciał szybko a nagroda jest-no bo czuję się o niebo lepiej...! ccę jeszcze kilka kilosków zrzucić, ale wcale nie będę się przejmować jak spałaszuję czasem coś zakazanego... pozdrów męża-szczęściarza chudzielca hehe no i mimo tej sesji naszej jemy zdrowiutko, uczymy się pilnie a potem wychodzimy zwycięsko jako inteligentne laseczki !!!!!!!!!!!