I ja sie dolaczam, mam do zrzucenia 40, wiec Niezapominajko bedziemy mogly sie dlugo i wytrwale! wspierac :)))
Wersja do druku
I ja sie dolaczam, mam do zrzucenia 40, wiec Niezapominajko bedziemy mogly sie dlugo i wytrwale! wspierac :)))
Będę trzymać za Ciebie kciuki niezapominajko!!!!! Może napiszesz nam cos o sobie co?? Ile masz lat co robisz, czym się interesujesz, od kiedy dietkujesz. Ile ważysz bedzie miło CIe poznać bardziej :lol:
No to jeśli dobrze pójdzie , to za rok obie będziemy udzielać rad jak schudnąć i nie przytyć :0 a na sylwwestra wbijemy sie w szpilki i super mini :)
dzisiaj zapięłam sie ( ledwo, ale jakoś poszło ) w stare spodnie. co prawda nie jestem w stanie prawie w nich oddychac ,a le jestem taka szcześliwa, ze nie sciągnę ich z tyłka. W dodatku nmaprawiłam wagę ( tzn nie jestem w stanie powiedzieć ile ważę, ale widzę ile schudłam ) . Coś jej sie poprzestawiało i wcześniej ważyła o około 10 za mało :) teraz jest chyba dobrze, moze się wahać o kg czy 2 :) za kilka dni sie zobaczy o ile mi się kreska ruszyła ( jeśli wogóle sie ruszy ) . A co tam u was?
ja postanowilam stosowac diete 1000 kalorii. Z moich doswiadczen w odchudzaniu ta mi najbardziej odpowiada obecnie :)) Gdy mnie dorwie glod bede jadla niskokaloryczna zupe, teraz przerabiam ogorkowa bez ziemniakow i bez miesa, minimalnie zabielona.
Nie moge tez zapominac o kawie z mlekiem 2 x dziennie, bo ta powoduje ze jestem mniej glodna.
Mialam isc na aerobic na 20ta, wlasnie 20sta a ja sobie o tym przypomnialam, chyba celowo zapominam :(
tez chetnie sie z Wmi powspieram.co prawda mnie niewiele juz zostalo, ale co innego zgubic co innego utzrymac:-) jednak 1000 <no dobrze800-1000> +cwiczenia <3* w tyg basen, raz silownia i raz step> to to co pomaga:-D trzymam za Was kciuki i licze ze tez tu troszke zyczliwosci znajde:-D
i ja zycze powodzenia :):)
Inka ja też mialam aerobik na 19,30. przyszła niestety bratowa z małą oliwką i tak dawno jej nie widziałam, że nie poszłam :oops: Jutro pójdę :lol:
Niegdyś tu bywałam i schudłam 24 kg. Niestety od tamtych pieknych chwil minęły prawie dwa lata, w między czasie była ciąża :D i znów muszę powalczyć. Tym razem z 28 kg :oops: Ale udało się kiedyś, uda się teraz. Liczę na pomoc synka, z którym na długie spacerki wychodzę!!!
Napewno jeszcze raz pojdziesz na aero. :) Dla mnie też najlepszy tysiączek, wkońcu na nim ubyło mi juz 30kilogramów :D :mrgreen: