Ewuś śmialo mozesz cos jeszcze zjesc na wczesna kolacje, albo pozny podwieczorek.. nie katuj sie :!: z Twoja dietka nie jest zle - podlicz sobie kcal, zobaczysz jak tego malo wyjdzie :D
Wersja do druku
Ewuś śmialo mozesz cos jeszcze zjesc na wczesna kolacje, albo pozny podwieczorek.. nie katuj sie :!: z Twoja dietka nie jest zle - podlicz sobie kcal, zobaczysz jak tego malo wyjdzie :D
Jak sobie dwa chudzielce pisza o rosnacej dupali to moze i jest smiesznie. Ja to jeszcze potrzebuje zgubic 10 kilogramow co by sobie o 'wielkim' zadku popisac.
A Wy tak przez caly dzien jecie? Czy macie stale godziny posilkow?
i będziesz tak sobie chudła teraz? :shock:
Boże! ale ja jestem głupia, naprawdę jestem, ale zawsze zazdrościłam osobom z nadczynnością tarczycy tego, że mimowolnie chudną. w ogóle nie powinnam się do tego przyznawać, bo to nie na miejscu i takie niedojrzałe :oops: ale tak jest. i teraz też o tym pomyślałam :oops: zobaczycie, jaka jest prawdziwa natura agasska. wcale nie jestem rozsądna :roll: :P
żebyś Ty ago wiedziała, co ja dzisiaj zjadłam... :roll: zdecydowanie przestałabyś narzekać na swój jadłospis :P
miłego wieczoru :)
Hej ago
To co pisze o Tobie to nie dyrdymały, ale prawda i nie wstydaj sie dziewczyno
8)
widzę, że przyszedł czas szczerości, co do jedezenia... :roll:
a co ja dzisiaj zjadłam :roll:
3 kaw chałki
1kaw ciasta drożdzowego
1/2 bułki słodkiej
babeczke z owocami
truskawki
obiad: gołąbki, ziemniami,bigos, barszczyk
2 ciastka gerardy...
teraz kanapka
KTO DA WIĘCEJ :?: :!: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
hm eh... :? :? :cry:
buziaki ;)
a co do tej tarczycy, to yyy chyba się zgubiłam, kto tu ją ma...???
z góry przepraszam :roll:
ściaskam Cię Ago :)
co do sprzątania to chętnei pomogę ;)
uuuu, jak zwykle sto stron, ale okey, już się przyzwyczaiłam :twisted:
peszka--> widzę,że kg w dół :mrgreen:
dzien doberek :lol:
ale dzisiaj leje :roll: fajnie, ja lubie deszcz :roll: Wroclaw placze (ach jak patetycznie :wink: )..
jestem straaasznie spiaca :? zasypiam :roll: zieeeewam jak oszalala :lol:
http://i120.photobucket.com/albums/o...a_ziewanie.jpg
od razu wole sie wywiazac z obowiazku i dac co mam w zanadrzu dla tej pazernej baby (czyt.kitka :lol: ), ktora to chce mnie zupelnie ograbic, nie dosc ze eksploatuje mnie fizycznie (prasowanie), to i finansowo (bursztyny na co dzien) :roll:
http://i120.photobucket.com/albums/o...bursztynyh.jpg
anise ja wiem, ze callanetics jest "dzielem" tej babeczki, ale powiem Ci, ze mnie to strasznie nudzi - nie sadzilam, ze jest tak "malo dynamiczny". Jakis czas cwiczylam joge i pilates, ale tak samo zasypialam, ja musze miec cos co wyciska ze mnie poty, wtedy czuje sie fajnie, a rozciaganie i tym podobne (statyczne) pasuja mi bardzo na koniec cwiczen. Jesli sie ruszam, to zaczynam od rozgrzewki (szybki aerobik), potem ramiona, uda, brzuch i rozciaganie.
U nas odbywa sie gdzies callanetics, pojde raz i zobacze jak to wyglada z instruktorem.
anise ja tez mam spory zadek, ale nie widze problemu w tym, by sie z niego czasem nie posmiac. To kwestia dystansu do samej siebie. :wink:
peszka wiesz, ja tak troche niedyskretnie, ale myslalam, ze Twoj OT z Toba mieszka :roll: :oops:
ja lubie jak Ty sie uzewnetrzniasz :wink: :lol: , bo fajnie sie Ciebie czyta.
no wlasnie, a ja nie widzialam tej wasatej baby :lol: :?Cytat:
Oj, ale smiech mnie bierze, jak se przypomne to Wasze wyobrazenie o wasatej kwadratowej babie ze zrosnieta brwia i marsem na twarzy... Hihihihi...
co do nadczynnosci, widzisz wszystko a swoje + i -. Mnie bardzo meczy kazdy krok, nie moge wejsc po schodach bez zadyszki, ciagle mi goraco, dysze nawet jak mowie (wczoraj kuzynka mi powiedziala, ze sapie :twisted: ), serce mi malo z klatki piersiowej nie wyskoczy, czacha dymi (i czuje jakby mi sie wodospad przelewal :lol: ) :arrow: a chudnac? wcale nie chudne :? fakt, bardzo bardzo duzo jem, a nie przytylam, no moze te ostatnie 3 kg szybko zleciay, ale poza tym nie widze zadnego ubytku na moim ciele :P :wink:
xixa ales Ty rozmowna, no nie powiem :roll: :P
jenny chyba mnie obilas z tym zarciem :) ale nie scigaj sie ze mna w tej dziedzinie, bo tu akurat lepsza byc nie musisz :P
no, ale jak przyjdziesz posprzatac po tych rozpuszczonych kobitkach, co to sie panosza ile wlezie, moze i cos spalisz :wink:
jarominku i tak sie wstydam :oops:
a Ty widze romansujesz z Weiderem, ja nie moge sie zebrac, ajjj jak mi sie nie chce :? no masakra :? bede pomagac cwiczyc.. lenistwo kitoli :P :lol:
agassku nie jestes glupia, albo jestesmy obie glupie :lol: bo ja tez kiedys chcialam miec nadczynnosc :oops: , w ogole zawsze myslalam, ze moglabym zlapac jakies zatrucie pokarmowe, albo mega srake (taka jaka wczoraj dopadla Ewcie :P ), albo cos innego co mnie strasznie wychudzi.
Nie jestes wiec sama, obie mamy schizo. Jak Ty to mowisz? ale suchar :P
nom, ide teraz do kibelka, bo mnie cos goni i zaraz robie kawe! zapraszam! :lol:
http://i120.photobucket.com/albums/o...w22/kawkah.jpg[/b]
U mnie tez nie ciekawie :( dopiero wstalam :roll: :roll: ale czuje ze bedzie spiacy dzien dzis ,a jakie koszmary mi sie snily jejku ze jakis kamien przepowiedal kiedy umrzesz w ktorym roku ,i ginoles w koszmarnych okolicznosciach ,np pod kombajnem albo rekin cie zjadl koszmar :shock: :shock: :shock: :shock: nie lubie takich snow :(
anise ja jem przez caly dzien :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
o kurde, ja mam koleżankę, która też ma nadczynnosć, ale ona nigdy szczypła nie była, jednak teraz schudła, tak po prostu, jedząc tyle, co zawsze :shock: ale tez się męczy bardzo :o
to ja też na kawą wpadłam, u nas słońce świeci [już], ale jest chłodno :twisted:
http://images30.fotosik.pl/37/79bcba263187ad2a.jpg
przeczytałam więcej o nadczynności i już wiem, że jednak bym nie chciała :oops: :roll:
a Ty może sobie trochę tych objawów wmawiasz, co? bo ta choroba nie wzięła się z dnia na dzień, a Ty nagle masz wszystkie objawy :P ja wiem, że tak jest, jak wet powiedział, że nasz kot ma pchły (jak ją znaleźliśmy) to mnie wszystko zaczęło swędzieć itd :lol: normalne. ale nie jedz za dużo, bo to niezdrowe :P i pewnie niewskazane, zresztą zobaczysz jak będziesz reagować! poza tym lepiej jakbyś coś schudła, no nie? ;) (czy to było znowu nie na miejscu?)
miłego dnia :D