-
Czesc!
Nooo tyle zdjec to tu dawno nie było.........
Superowo!A ja tak planuje sobie porobic zdjęcia ale jakos sie zabrac cie moge........poczekam az schudne :wink: nie bede was naginnie straszyc.
Anto......fajne te zdjecia.Bardzo mi sie podobaja.......powiem szczerze ze nie wpadłabym na pomysł zeby zrobic sobie takie czadowe fotki....chyba spróbuje.A co?!
Jezlei chodzi o kolorek to ja najbardziej lubie rózowy...kojazy mi sie z usmiechem i słodyczą...ale ostatnio coraz mniej go nosze...bo stwierdziłam ze chyba za stara juz jestem na pink.....
-
ja to jestem uzalezniona od czerwieni, zieleni, zolci. jak schudne bede mogla sobie pokupowac jeszcze wiecej fajnych ciuchow i lepiej wygladac w tych, co mam.
bo kupilam sobie w lutym fajna bluzke czerwona taka, jak wazylam jakies 6-7 kg mniej i wygladalam w niej czadowo, teraz sie malo nie poplakalam, jak sie w nia wbilam :(
ogolnie dzien dzisiaj mam jakis spraprany, cwiczylam duzo, diety sie trzymam, a caly czas sie czuje, jakbym cos zle robila i boje sie, ze za jakis czas znowu odloze ta diete i przestane chudnac.
w ogole to ja bym chciala juz, teraz, natychmiast wszystko :D
za poltora tygodnia do szkoly cholera, klasa maturalna. juz sie boje :/
chociaz wszyscy potem mowia, ze matura to bzdura... moze i ja tak bede mowic za rok.
za godzine wybywam do przyjaciolki na ploty. powinnam ja na rolki wyciagnac chyba :twisted:
-
Ago moje złotko-WROCIŁAM :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
U siebie am fotki-bardzo słodkie i tuczace :twisted: :twisted: :twisted:
-
co to ja miałam powiedzieć ??
chyba nic mądrego, to sie tylko pzywitam
CZEŚĆ :D
-
cześć dziubasy. to ja też powiem CZEŚĆ. i powiem,że mnie nie przeczyściło :shock: dziwne trochę. co tam ago u ciebie, czemu pipuchna bezczelna takie smakołyki wkleja na wątku, wiedząc,że jestem słaba i uwielbiam pączki :?: :!: :twisted: :roll: nie chcesz,żebym tu wpadała, taaaak??!?!?! :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
-
-
już wiem co chcialam powiedzieć
i ty dobrze wiesz o co mi chodzi
:evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :twisted:
-
hie hie hie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
kitola sie wnerwila, bo nie dalam Jej kielbachy przysmazonej na patelni :lol:
na otarcie lez, cobys sie tak nie darla, bo mnie glowa boli, mam cos dla Ciebie :D
http://i120.photobucket.com/albums/o...22/nowy-48.jpg
http://i120.photobucket.com/albums/o...bursztyny1.jpg
http://i120.photobucket.com/albums/o...w22/bn127a.jpg
http://i120.photobucket.com/albums/o...galeria001.jpg
renatko wzajemnie :D
xixa zlinczujemy pipuchne, co? za te paczki ma sie rozumiec :roll: wredna baba. Jak mozna tak kusic? :roll:
jak chcesz siasc na kibel, murowanym jest jogurt z dwiema lyzeczkami otrab. Poczekasz chwile, zapij kawa z mlekiem :lol:
mikus ja juz zagladalam do Ciebie i mam jedno zastrzezenie --> dlaczego nie ma Cie na tych fotkach :?: :? :roll:
anto nom to takie kolory zywe widze propagujesz :lol: ja glownie pastele, takie bezbarwne, biedne - bo ja taka niewyrazna jestem :roll: :wink:
Ty mlodziutka jestes, a zerkajac na fotki dalabym Ci kilka lat wiecej. Matura faktycznie nie jest straszna, ale kazdy musi swoje przejsc i sie pomartwic, za rok powiesz to samo, ale przezyc musisz. Bede trzymac kciuki :D
rolka rozowy? bleeee :P taka landryna :lol: fuujjj :roll: kojarzy mi sie z naiwnoscia. Ale wiesz, tak sobie mysle, ze to chyba dlatego, ze ja taka z natury jestem "bezbarwna" i tak naprawde nic zywego do mnie nie przemawia :roll:
pipuchna nom to dawaj ten budyn, paczka sie wyrzekne. Alez Ty masz zachciankowego faceta :roll: ja bym mu tak nie dogadzala. Nie chce mi sie, a poza tym bozia facetom tez raczki dala :lol: :lol:
peszka prawda, ze ladny ten avatarek xixy? ja nie lubie jak ona takie straszydla wkleja :lol: ale ze przekorna i zadziora jest :roll: to pewnie zaraz zmieni :roll: :wink:
a kitola to zlosliwiec straszny jest, z nia trudno wytrzymac. I nie da rady po dobroci. Jak sie czujesz przed rozpoczeciem roku szkolnego? pelna sil witalnych? :lol:
-
Nie ma mnie bo klisza pękła jak mnie wzieli w obiektyw :lol: :lol: :lol:
-
o kurde, to chyba z 200 kg wazysz :shock: :shock: :lol: :lol: