Niom za duzo dzieci cierpi bez milosci :(
Wersja do druku
Niom za duzo dzieci cierpi bez milosci :(
Ja ogólnie dzieci nie lubię przynajmniej niektórych do 4 roku życia.... ale swoje.... kocham ponad życie wczoraj z mężem weszliśmy na taki głupi temat co by było gdybyśmy się rozstali oboje stwierdziliśmy że będziemy walczyć o córcię a ja do późna zadawałam mu pytanie czy odebrałby mi dziecko????? Aż mi się płakać chciało a on cały czas powtarzał że walczyłby o nią.... to było okrutne z jego strony..... nie wiem już sama co o tym myśleć czyżby mnie szantażował żebym nie myślała o odejściu..... :? :? :? :? bo gorszy scenariusz to ja pisać nawet nie chcę.... :?
Oj juemku moj mi powiedzial ze oddalby mi ja hhehehehehe :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: to byla tylko rozmowa,ale wiem ze nie oddalby jej ;) nie przejmuj sie i przestan zadawac takie pytania twojemu :?
Edytko buziaczki :*
Juem ale sama zaczęłaś ten temat.Jakby Ci powiedział że nie będzie walczyc o córkę to też by było nie dobrze bo bys mogła pomyśleć że jej nie chce.A to przeciez była tylko rozmowa co by było gdyby więc nie przejmuj się tak bardzo.
Heeeeej :wink: powraca córa marnotrawna :wink: I to jaka gruba :cry: :cry:
Co do dzieciaczków, to ja lubię, ale jeszcze nie chciałabym mieć swojego :roll:
czesc kochane moje :D
o rany, juemku ale Ty pytania zadajesz swojemu facetowi :roll: renia ma racje, gdyby odpowiedzial ci inaczej, bylabys zawiedziona, ze jej nie kocha, ze mu nie zalezy na dziecku.. itd.
Nie wolno zadawac sobie takich do niczego idacych pytan.. po co siejesz watpliwosci, jakies takie niedomowienia i sama sie dolujesz. Oboje kochacie mala i to jest najpiekniejsze. Nie mysl o dzieleniu sie nia, macie ja kochac oboje i tyle, jest Waszym dzieckiem, a nie karta przetargowa :*
no juz nie smutaj sie :***
pipcia tez ma dobre podejscie :D takie rozmowy do niczego nie prowadza, to czysta hipoteza :wink:
meeeguś Ty paskudna cor marnotrawna - jak moglas zniknac na cale wieki? :roll: sie gnieffam, ale wybacze, bo Ciem strasznie lubiem :wink:
rolcia ja nie wiem co bym zrobila na miejscu tej Twojej kolezanki :shock: nie potrafie sobie wyobrazic sytuacji, zeby cos sie stalo mojemu M. Wydaje mi sie, ze wtedy caly swiat sie wali, i o ile jestes sama, mozesz machnac reka na wszystko i oddac sie cierpieniu, ale jesli masz dzieci, ktore tez cierpia i ktorymi trzeba sie zajac, chronic.. boze, jaka to musi byc sila, by wstac kazdego dnia rano i go przezyc :?
agassku powiem Ci, ze z chlopakami jest chyba weselej, bo dziewczynki to takie slodziutkie sa, cukierkowe :roll: chociaz mnie wystarczyloby w zupelnosci dwoch takich szogunow i jedna slodka ksiezniczka :wink:
Ago mam cos dla ciebie :P
http://img73.imageshack.us/img73/6007/jablzg6.png
no i czemu Ty mnie kusisz zla kobieto :idea: :lol: :lol: :lol:
dokładnie! w takiej sytuacji każda odpowiedź byłaby zła! a przecież to tylko znaczy, że Twój mąż bardzo kocha córkę, więc i tak chyba taka odpowiedź jest lepsza :shock:Cytat:
Jakby Ci powiedział że nie będzie walczyc o córkę to też by było nie dobrze bo bys mogła pomyśleć że jej nie chce.A to przeciez była tylko rozmowa co by było gdyby więc nie przejmuj się tak bardzo.
a poza tym chyba równie mocno Ciebie kocha, więc o jakim rozstaniu on ma myśleć!?
nie marudź ;)
Ago, ja bym chciała chłopca i dziewczynkę, ew. dwóch chłopców, ale dwóch dziewczynek to na pewno nie :lol: okropna jestem :P oczywiście jakbym miała, to bym kochała :P
ale dziewczynki są trochę... nudne? :P
Agasku nie nudne tylko bardzo trzeba na nie pozniej uwazac ;) wiesz randki chlopcy ,dyskoteki itd