Imponujace jakism romantyzmem mi tu "powiało"
A tak serio ja tez lubie noc,lubie biegac sama,ubrana w stare ciuchy czapeczke,bedąc gwiazda musze sie maskowac przed natretnymi sasiadkami przeciez nie wszyscy musza wiedziec ile pracy wkładam w odchudzanie,choc jak dla mnie wysiłek fizyczny jest przyjemnoscią...
dzień odpada,spróbowałam totalny niewypał,brak uroku gorąco tłumy "wielbicielek" badz wielbicieli" a w nocy ja,ja,ja + spalone kalorie to mi wystarczy do szczescia