Hej! Przed wakacjami ważyłam hmm 54kg przy wzroscie...163? :/ i tak duzo ale nie wygladalam zleaz tak ... :P no i ostatnio jakos przybylo mi pare wałeczków i wchodze na wage...59.5kg :O myslalam ze spadne z tej wagi:/ wypozyczylam ksiazke Krzyżanowskiej z aerobikiem
i tak sobie juz dzisiaj cwiczylam ok 40 min ale meczacee to!!
na sniadanie zjdlam 2 kromki chleba zwyklego:/:/ z szynka i pomidorem... hmm... a na obiad troche duzo ale cwiczylam i ide zaraz biegac...
no i iczywiscie dzisiaj juz nic nie jem... a tak oficjalnie to zaczynam od jutra
wspierajcie mnie bo ja juz sama chyba w siebie nie wierze
(( papa!!:* powodzenia wszystkim zycze:P
Zakładki