Witam wszystkich!

Slyszeliscie morze o tybetanskich grzybkach regulijacych poziom cholesterolu, zolci, drogi moczowe (tez przy czestych przeziebieniach pecherza), choduje sie je (wygladaja troche jak kawalek kwiata kalafiora) w naczyniu, zalewa mlekiem chudym i codziennie pije (tak okolo szklanki), myje sie je i zalewa nowym mlekiem, tak 20 dni, poniej 10 dni przerwy i znowu 20 dni...
Jestem ciekawa, czy w Polsce juz tez sa znane.. ja mam je od siostry mojego chlopaka (Niemcy).. na mnie dzialaja niewiarygodnie, chociaz podeszla z duzym sceptycyzmem.. tym bardziej, ze ona musiala 25 Euro zaplacic za grzybki (pozniej sie rozrastaja szybko i ja juz dostalam moja porcje w prezencie)..
Ale jestem ciekawa, czy ktoras z Was tez probowala tej kuracji (przyspiesza tez niesamowicie przemiane materii - nie mylic ze srodkami przeczyszczajacymi typu Figura)??

Pozdrowienia
Pscoolka