Cześć Kochani!!

Jestem tu nowa ale juz sie połapałam o co chodzi Chyba jak kazdy tutaj chciałabym zmienic swoje zycie...zmienic na lepsze.Chciałabym schudnąć,znaleźć swoja miłosc,byc po prostu szczesliwą....ale dlaczego to musi byc takie trudne
Na poczatku moze bym cos o sobie opowiedziała...wiec jestem Misia mam 18 lat i nie wiem czy wpisac wzrost i wage bo w sumie nie ma sie czym chwalic
177cm wzrostu i 95kg zywej wagi ehhh....liczyłam ile mam nadwagi i sie okazało ze 26 kg az mi sie zyc odechciało...co mam zrobic zeby w koncu mi sie udało? mam bardzo słaba wole i najgorsze jest to ze nie mam motywacji... straszne.....czy ktos moze mi poradzić jakąs diete tylko prosze nie 1000kcal bo nie mam czasu i siły na liczenie kalorii....pozatym chodze do szkoły i ciezko jest mi zjesc cos takiego niekalorycznego :/ ehhh nie wiem co mam robic....przychodzac ze szkoły nie mam siły na ruszenie reka a co dopiero cwiczenia....ide od razu spac a jak wstaje jest juz późno i trzeba sie uczyć....i co ja mam zrobic??czy jest ktos w podobnej sytuacji?
czy ktos moze mi pomóc? byłabym wdzieczna.....
pozdrawiam...