Mam dokładnie ten sam problem... już nawet pytałam na swoim wątku kiedyś o to. Z naury jestem niskociśnieniowcem i mam niskie tętno, ale teraz to już przesada. Ciśnienie: mniej więcej 98/55 a tetno nawet 40! (zwykle było 58-60). Czuję się słabsza i senna... ale co robić? Czasami leczę się alkoholem... (brzmi jakby to nałogowiec jakiś mówił). Tzn odrobina whisky do kawy i jest lepiej, ale na krótkko. Albo kostkę czekolady, chociaż wiadomo, że na więcej niż jedną sobie nie pozwalam. U mnie w wątku dziewczyna radziła, żeby więcej żelaza w diecie mieć.