Kochane!!!
mam do was pytanko - czy cellulit mozna zlikwidowac na stale?
po jakim czasie zniknie i przepadnie?


zmagam sie z nim od 3 tygodni.
wypowiedzialam mu wojne
tzn tak to wyglada - przez 3 tygodnie cwicze, moze nie codziennie ale co 2,3 dni niech bedzie... wiec ruch jest. 20-40 minut na rowerku stacjonarnym.
od 2 tygodni codziennie masuje uda szortka rekawica, i gumowa z wypustkami plus zel Lirene i stosuje tez serum i peeling z tej serii
plus super zdrowa dieta tj. brak pieczywa bialego slodyczy,chipsow,soli,smazonego i tlustego... tylko owoce,warzywa,nabial,platki,chleb ciemny i takie tam... i woda - 1,5 l dziennie. kawy max. 2 dziennie i to z niecalej lyzeczki z mlekiem.
I ZADNYCH ZMIAN!!!!!!!!
ILE POTRZEBA CZASU ZEBY CELLULIT SIE COFNAL???
jak to jest u was? jakie wy macie z tym doswiadczenie?

wiem ze trzeba cierpliwosci bo zapracowalam sobie na to dlugo ale troche mnie smuci fakt ze takt ostro walcze na wszystkich frontach a tu nic, nie ma efektow...
bo niedlugo chyba sie zniechce no moze nie az tak, zawzielam sie

ale ile potrzeba czasu by zmiany sie cofnely??????
bede wdzieczna za kazda odpowiedz
trzymajcie sie cieplo!