Potrafię zreztgnować z wielu rzeczy, ale nie z Coli. Jestem do tego stopnia uzalezniona, że jak nie mam jej przez pare dni i mi się przypomni, że ona istnieje, to ssie mnie w żołądku... Myślę o niej całymi godzinami, aż w końcu pedzę do sklepu i kupuję... zazwyczaj tą największą porcję... Pije i piję i wtedy mi tak dobrze...

Uh nigdy mi się nie uda o niej zapomnieć... Już nawet pomyślałam o Coli light ale ona mi nie odpowiada... ach no mam tą słabość... szkoda