kiszonej kapisty nie jem ,bo w sklepach sprzedają ohydną nie cierpię a kiszone i konserwowane ogóreczki...mmmmniammm...jutro sobie kupię, uwielbiam, uwielbiam, ale fakt, tego nie można nazwac napadem no i tak se myslę, przeciez one maja sporo soli i octu, co wyprowadza wode z organizmu, więc brzusio ma być mniej nadety, w sumie to pomaga. nawet jak się potem pije dużo wody, to i tak brzuch jest porządku, no tylko że trzeba często latać do wc