no tak , rozoumiem, tylko jak wracam o 17,00 ze szkoły, (moja szkoła jest oddalona o 50km) to chciałabym szybciutko cos zjesc, by już od 18,oo nie jesć, to dlatego, a takie przygotowanie, troszke mi zajmie

hamburger? :P to nie zły pomysł, przecież chyba mozna jeść wszytsko, byle sie zmiescic w tysiaku???? źle myśle??????

bo ja sie nie znam na węglowodanach, tłuszczach itd, ja tylko licze kcal?

czy robie coś nie tak?