hej!mam pewien problem zwiazany z weekendowymi imprezami otoz odchudzam sie od 3 miechow,robie cwiczenia na brzuszek,ze slodyczy zrezygnowalam,licze kalorie (nie przekraczam 1000kcal na dzien) i wszystko jest OK gdyby nie fakt ze nie umiem sobie podarowac tych paru drinkow w sobotnie imprezy,wychodzi to tak 600kcal albo i wiecej juz wole w ta sobote zmniejszyc sniadanie,lunch,obiad i podwieczorek i wtedy wliczam te kalorie z drinkow w soboty wychodzi mi tak okolo 1200-1400kcal (przez ten alkohol)jak myslicie czy dzieki temu moge przytyc?? i co najgorsze ze co tydzien takie imprezki sie zapowiadaja