Ja właśnie skończyłam diete kopenhaska ( chociaz tak naprawde to tak ja zmodyfikowalam ze trudno powiedziec zeby to byla ta dieta - zasade mialam jedna - wyrzucalam wszystko czego nie lubie (jajka ryba ) ale przy tym nie jadlam niczego poza tym co bylo w tej diecie) Suma sumarum prawe nic nie jadlam a schudlam tylko/az 6 kilo. Staralam sie przy tym cwiczyc. Jestem bardzo zadowolona z efektow bo ludzie jak mnie widza mowia ze wygladam jakbym schudla co najmniej 10 kilo. Moj sposob na przetrzymanie tej diety - musisz sobie znalezc osobe (jakas dobra psiapsiółę ) z ktora razem bys robila ta diete i z ktora na wzajem bys sie pilnowala, szczegolnie w chwilach slabosci. To naprawde dziala. a poza tym wytrzymaj 3 pierwsze dni (wiem wiem to jest bardzo ciezkie) a potem bedzie Ci juz szkoda tego co dokonalas. Strzez sie takze ostatnich 3 dni ( bo widzisz juz efekty i zaczynasz sobie myslec" a nic mi sie nie stanie jak juz zjem to ciasteczko" - znam to z autopsji) Powodzenia i pisz jak ida postepy