-
Mam dziś dzień słabości... Tak naprawde to nie zgrzeszyłam czymś konkretnym, ale od godziny 15 co godzine mam coś w ustach :cry: A to jabłko, a to podrzeram płatki śniadaniowe, albo marchewke...
Naszczęście żadnych słodyczy, ale i tak nie ma się zcym chwalić :roll:
A najgorsze jest to ze nie jestem glodna, a wręcz napchana jedzonkiem, a cigle bym coś pochrupała.
No trudno... Czasami mozna sobie przeciez pozwolic na male co nie co 8) Szczególnie ze nie jjem nic złego :wink:
Pozdrawiam 8)
-
Alinka - z tego co mowi moj gastrolog chipsy chocby sie nazywaly light maja w sobie tluszcz niestety. Moze gdybym zatrzymala sie na pol paczce to byloby mi jakos lzej na sumieniu ale wyszlo jak wyszlo :( Poza tym ja lubie tluste jedzonko, trzeba sie do tego przyznac -- pierwszy dzien proby zmiany zywienia i klapa na dzien dobry.
-
a tak apropo chipsów, osobiscie nie przepadam wiec mam problem z glowy, moje utrapienie to czekolada ...uf nie wiem co gorsze... ale wracając....
ja kiedys robiłam cos takiego ze ziemniaczki pokrojone w plasterki takie baaaaardzo cieniutkie podpiekałam na gorącej blasze (ja robiłam to na piecu takim węglowym jak sie kiedys gotowało) wiec moze w piekarniku tez sie da. układa się plasterek koło plasterka zeby sie nie posklejały, na jakies 5 min do piekarnika a potem przyprawa do woli i sa albo solone albo paprykowe albo jakie sobie tam wymysicie chipsy w wersji light :D :D
-
I jak potem liczyć kaloryczność takiego cuda? Np. jak pokroję i upiekę 2 takie ziemniaczki po 100g, to można je policzyć jak 200g surowych? czy nie?
-
no tak, nie zmieni się kaloryczność, bo to bez tluszczu przeciez.... mozna doliczyc kalorycznosc przypraw ale ja nigdy tego nie robie...
-
ja tez nie :) bede musiała sobie zrobić takie czipsy... mniaaam, uwielbiam je... a tak dawno nie jadłam :D
-
tez dawno nie jadlam chipsow chyba ze 3 miesiace:/
-
Ja może jednego czy dwa chipsy zjadłam, jak ktoś poczęstował, ale nie więcej. Ale tak żeby całą pakę wrąbać samemu? Chyba ostatnim razem ponad rok temu tak było...
-
jak zwykle...na wieczór i w nocy :(
około 23 czekolada z orzechami...a przez całą noc tak przez sen odłamywałam sobie po kawałku milki i zjadałm całą...a co najlepsze...to była ta duża 250gram :( :( :( czyli noc mnie kosztowała jakieś......1600kcal!!!!!
-
nie jadłam chipsów pół roku z hakiem :D :D :D yeee
a to byla moja slabośc nieziemskaaa 8)