Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 24

Wątek: A ja dzisiaj jadłem....

  1. #11
    pantanal jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    10-08-2006
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    888
    Wpisy na blogu
    3

    Domyślnie

    Brawo Kolego. Sam stosowałem w ubiegłym roku dietę 1000 kcal (nie pierwszy raz, niestety) i zbiłem 17 kg w ciągu 3 miesięcy. W tuym roku wznowiłem w maju dietę, ale już ok. 1300 kcal i dotychczas zbiłem 8 kg. Po takiej diecie człowiek wcale nie jest głodny. Ale trzeba jeść z głową, dobierać sobie potrawy duże objętościowo, ale o niskiej kaloryczności. Niestety, załączona do tej strony dieta 1500 kcal dla facetów jest nieżyciowa. Tłuste awokado, wysokoklaoryczny banan, biszkopt. Smaczne to, nie przeczę, ale ile zbędnych kalorii...

  2. #12
    pantanal jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    10-08-2006
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    888
    Wpisy na blogu
    3

    Domyślnie Re: :) A ja sobie znowu pojadlem

    Cytat Zamieszczone przez adiqs
    Panowie ja schudlem w 4 tygodnie 5 kilogramow jedzac wiecej niz normalnie. Na 4 tygodnie poszedlem do fizycznej pracy. Musze powiedziec ze dziennie chodzilem okolo 6-8km. Skutkuje w 100%. Dziennie szybkim tempem godzine chodzic.
    Pozdrowki
    Zgadza się! Lubię chodzić na górskie wycieczki, choć dziś już siły nie te (64 lata). Ale w ubiegłym roku w trakcie odchudzania pojechaałem z żona do Szczawnicy. Jedliśmy normalnie, ale intensywnie chodziłem. W ciągu tygodnia z 92 kg spadłem na 89 i to trwale. Gdy byłem młody, chodziłem na 2 tygodniowe wędrówki po Beskidach. Traciłem po ok. 6 kg na trwale. A muszę powiedzieć, że gimnastykowanie się nie jest moim ulubionym zajęciem.

  3. #13
    exe
    exe jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    16-08-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Mam pytanie, czy dietę 1000kcal należy stosować codziennie czy można sobie zrobić wolne np w niedziele? I jakie to sa duże objętościowo, niskokaloryczne potrawy, bo jak się tak zastanowię, to w zasadzie tak: patrząc na tabele kaloryczne nie należy do nich ani pieczywo, ani ryż, ani makaron, ani nawet płatki kukurydziane, rany boskie to trzeba żyć tylko na marchewce? Spróbowałem tej diety parę dni temu, na śniadanie, podwieczorek i kolacje jadłem różne tam kanapki, obiad to trochę ziemniaków jakaś zupa, czasem makaron - wszystko w ilościach żeby nie przekroczyć tych 1000kcal i wiecie co? czułem się jakbym wogóle nic nie jadł :/

  4. #14
    Sirith jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    22-07-2005
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    0

    Domyślnie

    @exe
    chodzi o utrzymywanie ujemnego bilansu energetycznego. jak w niedziele sobie pojesz, to po prostu 'cofniesz sie w rozwoju' o kilka dni ;p

    jeśli chodzi o niskokaloryczne, a duze objetosciowo potrawy:
    kalafior, brokuły, pomidory, cukinia, ogórki, rzodkiewka, sałata, większość warzyw w ogole - mozna jeść praktycznie bez ograniczeń

    papu zdrowe, ale wcale nie niskokaloryczne, zawierające dużo węglowodanówe <- należy spożywać z umiarem!
    ryż, makaron razowy, pieczywo ciemne, musli, różniaste płatki i produkty mączne

    a pieczywo białe to już najlepiej odstawić w ogóle.

    howgh

  5. #15
    pantanal jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    10-08-2006
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    888
    Wpisy na blogu
    3

    Domyślnie

    Zgadzam się całkowicie. Sprawdziłem. Zresztą przed laty byłem na szkoleniu grubasów w Instytucie Żywności i Żywienia. Tam nam pani dietetyczka mówiła właśnie to: jarzyny z błonnikiem i małą ilością skrobii (a więc nie ziemniaki) możecie jeść bez ograniczeń. Natomiast owoce wskazane, ale umiarkowanie (cukier!).
    Jeśli chodzi o mnie, odkąd się zalogowałem na tej stronie i zacząłem kontrolować swój bilans energetyczny od 11 sierpnia, przez następne 3 tygodnie straciłem 3 kg przy diecie przeciętnie 1300 kcal. I to bez ćwiczeń, jeśli nie liczyć pieszej wędrówki z Krakowa do Ojcowa w ubiegłą niedzielę (20 km) i codziennych godzinnych spacerów. A pracę mam lekką, więc spalam dziennie ok. 2300 kcal. W efekcie mam ujemny bilans energetyczny, ok. 1000 kcal dziennie, co wystarcza do ubytku wagi o 1 kg tygodniowo.
    Mam jednak pewną właściwość organizmu, nieczęstą u ludzi skłonnych do otyłości: dobrze trawię, nigdy prawie nie mam zaparcia. Gdyby nie moje nawyki, że muszę zjeść coś późnym wieczorem (także teraz w czasie kuracji), prawdopodobnie nigdy nie byłbym otyły.

  6. #16
    pantanal jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    10-08-2006
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    888
    Wpisy na blogu
    3

    Domyślnie

    Ostatnio pisałem w tym wątku 1 września. Miałem wtedy ubytek wagi 3 kg po 2 dekadach odchudzania w oparciu o stronę dieta.pl. Obecnie mijają 4 tygodnie od tamtego postu. Mam już ubytek 7 kg! Pozostają mi 3 kg, by dojść do normalnej wagi w moim wieku (64) i moim wzroście (170, ale kiedyś miałam 173). A oto fotki, jak wyglądałem przed odchudzaniem (które w ogóle prowadzę z przerwą od czerwca ub. roku), a jak teraz:
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
    [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

  7. #17
    blasterd jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Katowice
    Posty
    0

    Domyślnie

    Jak ktoś lubi to można wszamać troche makaronu i zaraz na rowerek na 2 godziny tak co by sie nam węgle w tłuszcze nie przemieniły :]

  8. #18
    blasterd jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Katowice
    Posty
    0

    Domyślnie

    to tak apropos tej niedzieli ;P

  9. #19
    nargila jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    15-08-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    no nie przesadzajmy z tymi warzywami. Pewnie, ze warzywa przede wszystkim ale do warzyw można spokojnie upiec sobie jakies mięsko. Nie usmazyć ale upiec. Warzywa plus mięso pyszna sprawa iz awsze jakies urozmaicenie.

    "Spróbowałem tej diety parę dni temu, na śniadanie, podwieczorek i kolacje jadłem różne tam kanapki, obiad to trochę ziemniaków jakaś zupa, czasem makaron - wszystko w ilościach żeby nie przekroczyć tych 1000kcal i wiecie co? czułem się jakbym wogóle nic nie jadł :/"

    Jak zjesz 2 snikersy to również zjesz 1000kcal i niepoczujesz, że jadłeś Ja osobiście stosuję doetę 1200kcal i to nie wygląda tak, żebym stosowała jakś konkretna rozpiskę tylko kombinuję jak zjeśc dużo malym kosztem kalorycznym. Ostatnio kupiłam warzywa na patelnię jakies mięsko podsmazyłam nie używając żadnego tluszczu, dołożyłam pierś z kurczaka podsmazona bez tłuszczu i miałam pyszną szamę. Na sniadanie możesz np zjeść jakąs gotowaną kiełbasę tylko bez chleba i też jest to w miarę normalne jedzenie. O albo szaszlyk. Kielbasa, pierś s kurczaka, cebula i robisz normalnego w świecie szaszłyka tylko pieczesz go wpiekarniku. Cały tłusz w czasie pieczenia skapie na blachę a Ty masz pysznego szaszlyka z niewielką ilością tłuszczu. Dodajesz jakąś surówke lub sałatke i pyszna szama gotowa Sama tak jem i w ostatnie 3 tygodni mimo gipsu na nodzę (= mało ruchu) schudłam 3 kg. Można jeść dobre rzeczy tylko odpowiednio przyżądzone

  10. #20
    Guest

    Domyślnie

    Też jestem uzależniono od warzyw na patelnie. Tyko używam do nich dodatków typu: brokuły, kalafior, fasolka szparagowa, uduszony filet z indyka. Te warzywa to zbawienie jak zaczynałem dietę w 1999 to tego nie było.

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •