Dzisiaj doznałem szoku postawiłem swoje piękne ciało na wadze i ........................ SZOK !!!!!!!!
142,5 kg
Jestem bardzo zły, ale nic to trzeba w końcu wziąść się za siebie. Jak do wakacji nie schudnę tych 42,5 kg to się zastrzelę.
Ostatnio nawet tak sobie myślałem że jak bym niedajboże umarł (może się zdażyć) to cholera kto moją trumnę uniesie. Trzeba się będzie skremować pomyślałem ale później myślę sobie może takiej urny nie produkują na takiego grubasa.
No nic dość tej desperacji biorę się za siebie ludzieeeeeee i co mi tam przestaję żreć.
Jak byście mieli jakieś rady dla 35 letniego 142,5 kg grubasa to piszcie.
Cześć.