Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 14

Wątek: Zaczalem od 01.02.07

  1. #1
    wojtek79 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-01-2007
    Posty
    0

    Domyślnie Zaczalem od 01.02.07

    Czesc
    Jestem Wojtek i pomyslalem ze tu bede opisywal moja zrzutke kilogramow.
    Najpierw moze podbuduje otoczenie. Jakies 7 lat temu moja waga przy wzroscie 184 cm wynosila 104kg i wtedy nawet nie wiem jak znalazlem tyle silnej woli by dojsc do formy. 2 pazdziernika zaczalem codziennie biegac przez 30 minut. Wiadomo w kiepskiej formie co 10 minut zmienialo sie to w marszobieg. I co ciekawe nie mialem zadnej specjalnej diety. Zaczalem jest zdecydowanie mniej i moze zaskocze ale sniadanie to byly zwykle dwie drozdzowki, potem normalny obiad (ale bez obzerania) i w zasadzie na tym sie konczylo (czasem popoludniu kilka herbatnikow petit beure). W ciagu od pazdzienika do mniej wiecej konca lutego zjechalem ze 104kg do 82kg. Nabralem rewelacyjnej kondycji. Nie patrzylem czy pada snieg czy deszcz. Twardo codziennie biegalem. Wspomne ze mialem w domu rowerek stacjonarny ale z mojego doswiadczenia napisze ze zadnego efektu nie dawal. Dla mnie pewniaki jesli chce sie schudnac to bieganie lub tenis.
    Potem przyszla pora na silownie. Waga ustabilizowala mi sie na 78kg. No i faktycznie wygladalem fajnie, miesnie powyrabiane, brzuszek wyrobiony. Potem wyjazd do Anglii. Codziennie praca no i brak czasu. Waga skoczyla na poczatku roku do 93 i od wczoraj wracam do formy.
    01.02.07 (rano)- waga: 90,8kg, body mass index: 26,8, body fat weight: 25,6, body fat procentowo 28%, woda w organizmie 52,5%.

    Specjalnej diety nigdy nie prowadzilem i teraz nie zamierzam rezygnowac z pewnych produktow (oczywiscie nie jem typowych slodyczy). 01.02 zjadlem jajecznice z 3 jaj na boczku i croissant z nadzieniem kakaowym i na tym poprzestalem. Dalo to niecale 800 kalorii. Poza tym pije wode, nie slodze herbaty. Jem tylko ciemne pieczywo i raczej go nie smaruje.
    Co do treningu i wspomagania. Codziennie dwie tabletki ******l Pro. Rano i przed cwiczeniami. Na razie zaczalem biegac 30 minut dziennie plus aerobiczna 6 Weidera (brzuszki). Na dzis docelowo wychodzi godzina. Poza tym spokojnie moge doliczyc noszenie mojego synka co tez samo w sobie meczy bo wazy on ok 10kg. No i jako ze mam wlasny biznes dochodzi sporo wysilku fizycznego (jakies dwie godziny co 3 dni). Poza tym planuje tenis ziemny (kiedys sporo gralem - swietny sport). Na dzis to tyle. Czestotliwosc wazenia przemysle. Albo co 4 dni, albo co tydzien. Postaram sie tu pisac w miare codziennie, gora co moje wazenie.

  2. #2
    kinius33 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    28-01-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    Powodzenia!

  3. #3
    Awatar gigii
    gigii jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Olsztyn
    Posty
    6

    Domyślnie

    uwazalabym z tym ******l pro

  4. #4
    sokolRMX jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    02-02-2007
    Posty
    0

    Domyślnie

    życze wytrwałości

  5. #5
    wojtek79 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-01-2007
    Posty
    0

    Domyślnie cd

    Cytat Zamieszczone przez gigii
    uwazalabym z tym ******l pro
    ******l juz bralem i naprawde dziala dobrze. Trzeba tylko treningu. Odpowiedzialna osoba krzywdy sobie nie zrobi, a ja jednak nie liczac ostatnich dwoch lat 5 dni cwiczylem na silowni, takze w miare znam swoj organizm. Grunt zeby nie przesadzac, no i wiadomo ze sa przeciwwskazania dla niektorych osob. Zapomnialem dodac dla zainteresowanych (mam na mysli to dawne odchudzanie) ze bralem wtedy L-karnityne i przynajmniej w moim przypadku dobrze powstrzymywala laknienie. Niektorzy pisza ze dziala, inni ze nie, ale w przypadku suplementow zawsze to indywidualna kwestia organizmu. Pozdrawiam

  6. #6
    wojtek79 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-01-2007
    Posty
    0

    Domyślnie Re: cd

    5 dni w tygodniu ma sie rozumiec Dzieki za otuche.

  7. #7
    fatmann jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    21-01-2007
    Mieszka w
    Krosno
    Posty
    2

    Domyślnie

    Twoja droga jets podobna do mojej ! Jestem z Tobą.

  8. #8
    Awatar gigii
    gigii jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Olsztyn
    Posty
    6

    Domyślnie

    ktos juz tu pisal o ******l pro i sobie troche poczytalam o tym...

    to pochodna amfetaminy... ogladales requiem dla snu?

    oooo albo inaczej eferydryna (nie pamietam jak sie pisze) wystepuje tez w tussipectie... u nas to niektorzy pija przed sesja - kolezanka mi opowiadala ze po polowie butelki czujesz co prawda kolatanie serca, ale mozesz sie uczyc cala noc... a ja pamietam ze jak mialam przewlekle zapalenie oskrzeli i pilam ten syrop to wyjatkowo dobrze funkcjonowala mi przemiana materii...

  9. #9
    wojtek79 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-01-2007
    Posty
    0

    Domyślnie dzien czwarty

    Zwazylem sie dzis rano (aczkolwiek wiazace wazenie dla mnie jest co tydzien)
    waga: 90,2kg, body mass index 26,6, body fat weight 25,3, procentowo body fat 28, H20: 52,4. Dla informacji. Waga jest bardzo dokladna, wykonuje pomiar majac okreslony wiek, wzrost i poziom aktywnosci (tu akurat musze zmienic ze statycznego na aktywny)
    Co do jedzenia to dwukrotnie przekroczylem tysiac, dwukrotnie nie. Generalnie do jedzenia nie ciagnie. Ktos pisal o napojach gazowanych i sokach. I to i to to takie same morderstwo. Tylko woda. Co do ciemnego chleba polecam chleb benus. Od jutra bede mial Wase i zobaczymy.
    Co do cwiczen to pierwszego i drugiego biegalem. trzeciego sporo pracy silowej, dzis bieg. Codziennie tez brzuszki.

  10. #10
    wojtek79 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    31-01-2007
    Posty
    0

    Domyślnie Re: dzien siodmy

    OK. Jestem po tygodniu diety. Dzis rano: waga: 89,4 kg, body mass: 26,4 (marginally overweight), body fat: 18,5 , body fat procentowo 20,8 (moderate), woda: 57,80 (prawidlowa dla mezczyzn powinna wynosic 60-65%). Czyli jest dobrze. 1,5kg w tydzien to akurat. Wczoraj nie moglem cwiczyc, ani lyknac ******la i skonczylo sie tylko na brzuszkach. w pozostale 5 dni bieganie i jeden caly dzien od rana do wieczora praca fizyczna (wtedy tez zjadlem chyba najwiecej kalorii, ale bez przesady). Dzis zimno jak piorun ale trzeba bedzie sie zmobilizowac. Poza tym od poniedzialku jem tylko chleb Wasa light 7 zboz (nie smaruje niczym). Procz tego sporo wody mineralnej. Do slodyczy nie ciagnie. Nie jem tez obiadow. Trzymam sie 1.000-1.200 kalorii. Zwykle jem ok. 3-4 malych posilkow w ciagu dnia. Ostatni posilek gora po 17.00.

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •