kilka lat temu chodzilam na silownie gdzie po raz pierwszy zetknelam sie wlasnie z tym "narciarzem" (my na niego mowilismy "malysz" hehe) i powiem Ci ze babeczki ktore na nim "lataly" to niesamowicie chudly i to wlasnie w udach i biodrach !!spotkalam na tej silowni moja nauczycielke z z podstawowki, kobiete ok 60letnia i jak stala tylem w dzinsach to jej nie poznalam taka laska!! tylko ze ona tak godzinke spokojnie na nim machala, ale mowila ze to wlasnie dzieki "malyszowi" tak schudla, szok! ja tez sobie kupilam "malysza" ale stoi u mnie w domu a nie tam gdzie studiuje, niestety
zreszta nawet jak jestem w domu to co z tego ze cwicze skoro nadrabiam potem przy lodowce:/
Zakładki