Moze rzeczywiscie pojde do lekarza, bo u mnie zaden rower nie wchodzi w rachube , po krotkiej chwili kolano sztywnieje , puchnie , mam wrazenie, ze cos mi tam sie blokuje i chrupie , no i boli .Nawet zbyt dlugi spacer odpada. A co ciekawe, kiedys mialam wypadek , rozwalilam lewe kolano i wszyscy mi przepowiadali , ze bede je odczuwac juz do konca zycia, a tu akurat nic. Natomiast prawe , w ktore nigdy nic sie nie stalo nagle odmowilo posluszenstwa. Chyba ogolnie kolana sa u ludzi jakies slabe , bo wiele osob na nie narzeka.
W aptece jest artrostp, albo arthrostop czy jakos tak, bez recepty ale jest dosc drogi. Niemniej sprobuje , bo mi to w pracy bardzo przeszkadza.
A ta kapusta rzeczywiscie jest rewelacyjna, tyle ze troche niewygodna ( jak mialam lewe rozwalone to robilam oklady i rano mialam kapusniak na przescieradle, nie wiem jak to robilam )