Czesc wszystkim
Musze sie z kims podzielic sukcesem!! Szczerze mowiac zupelnie niespdziewanym...
Wyszlam rano z psem i tak od niechcenia zaczęlam biec.Tak mi sie fajnie bieglo z psem u boku ze z hecy dwa kilometry przelecialam Moze to sie dla kogos wydac nieduzo,ale ja nie biegalam NIGDY,bo myslalam ze od tego sie umiera bez mala) Teraz moge powiedziec glosno NIE UMIERA SIE Choc zapewne jutro nie bede mogla wstac z łózka Ale moze nie bedzie tak źle i te pare miesiecy aerobiku cos mi jednak daly jesli o kondycje chodzi?
Swoja droga jak tak dalej pojdzie to bede bardzo wysportowanym grubaskiem,bo z dieta to mi jakos nie idze
Pozdrawiam goraco i słonecznie