juz jestem :P
jakąś godzinke temu przyjechałam juz do akademika... musiałam zjeść kolacje żeby sie zmiescic przed 17.30.. jeszcze nie cwiczyłam bo uważam, że to niezdrowe cwiczyc po jedzeniu.. resztą jestem wtedy baaardzo ospała...
ja juz kiedys czytałam o tym, ze powinno sie przez pol godziny.. ale my zaczniemy tak delikatniej.. a potem za kilka tygodni moze sie uda i damy (albo moze ja dam rade, bo kto wie... moze silniejsze jestescie niz ja i juz teraz Wam sie uda :P ) rade cwiczyc przez pol godzoiny non stop![]()
i napewno dzisiaj wyrobie ta norme 2x10 minutek
co do tepperka.. nie jestem z Niego chyba jakos tak baaaardzo zadowolona... fakt, ze ruchy wykonuje sie ciekawe :P ale co mam byc zadowolona skoro ja posiadam słomiany zapał wiec wyników ani widu ani słychu...![]()
Co do spotkania krakowskiego.. jestem jak najbardziej za!!!!!![]()
Zakładki