Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2
Pokaż wyniki od 11 do 13 z 13

Wątek: Co Wam dała dieta?

  1. #11
    nathka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    26-12-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    krysial, od razu widać, że mało wiesz o ED, a skąd twoje przekonanie, że wiesz coś o moim odżywianiu - zupełnie nie mam pojęcia. nie będę się jednak tutaj rozpisywać, bo zdaje się, że nie o to chodzi w temacie.

  2. #12
    kluseczka jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-04-2008
    Posty
    0

    Domyślnie

    generalnie przechodzilam rozne dietki, zaczynalam w wieku 15 lat kiedy mialam 178cm, a wazylam o zgrozo 88kg , nie wiem dlaczego, ale cos mnie popchnelo do diety - dzien w dzien jadlam jogurt na sniadanie, pol obiadu i jezdzilam 20km dziennie rowerkiem stacjonarnym, w miesiac zrzucilam 8kg i przez kolejne 5 lat az do tego czasu nawet raz mialam 71kg - bylo pieknie pozniej nie wiadomo kiedy wrocilam do wagi 81kg i od tygodnia walcze zrzucilam 2 kg i juz zlapalam hopla na punkcie liczenia kalorii, kiedy dojde do progu 1200 kcal mam wyrzuty sumienia, kiedy waga stoi w miejscu zaczynam miec malutki kryzys, ale mysli o moich wirtualnych kolezankach ich walka wplywa na mnie pozytywnie i nie daje sie - zauwazylam takze, ze moge nie jesc pewnych rzeczy i wcale mi tego nie zal, gotowac generalnie umiem prawie wszystko wiec zadna zmiana nie nastapila, ale nie wiem, czy bede dzieki temu szczesliwsza, czy znajde druga polowke... zobaczymy

  3. #13
    ni_kola23 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    08-04-2004
    Mieszka w
    Zgierz
    Posty
    8

    Domyślnie

    Zrzucone kilogramy dały mi dużo większą pewność siebie. Zanim zdecydowałam się odchudzać popadałam w coraz większą depresje, przestałam wychodzić ze znajomymi do pubu czy dyskotek. Teraz nie ma tego problemu, wręcz przeciwnie. Rozpiera mnie energia, czuje że mogę góry przenosić. Nie przeliczam żadnych kcal, nie odmawiam sobie niczego. Moje samopoczucie z dnia na dzień jest coraz lepsze, stałam się bardzo pogodna i nie zrzędzę . Nie wchodze codziennie obsesyjnie na wagę. Nie wpadam w stany lękowe że moja waga może wrócić bo wiem że nie wróci. Za dużo mnie to wszystko kosztowało, wiem również że jeszcze długa droga czeka mnie do wymarzonej diety, ale nie poddam się Poza tym poznałam swój organizm, nie sądziłam dotąd że jestem zdolna do takiego poświęcenia i do takich wyrzeczeń

Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 1 2

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •