Hmmm... mieszkam juz 2 lata w UK i co moge powiedziec z wlasnego doswiadczenia. Na pewno nie polecalabym wyjazdu w ciemno, jesli nie zna sie dobrze jezyka i nie ma konkretnego zawodu - zwlaszcza jesli planuje sie dluzszy pobyt. Mysle, ze taka eskapada moze czlowie a tylko zniechecic -bo w UK wszystko jest kosmicznie drogie i naprawde trzeba miec sporo kasy na poczatek by przetrwac czas do znalezenia pracy... a rodacy, ci swiezo poznani i niby pomocni - no coz, w mediach chociazby huczy o tym jak latwo zostac po prostu oszukanym. Trzeba na 'ziomkow' po prostu uwazac. Chyba najrozsadniejszym rozwiazaniem jest wlasnie albo zaczepienie sie u znajomych (sprawdzonych!!- a nie takich 10 woda po kisielu) albo wyjazd na PEWNE stanowisko pracy - tzn. takie gdzie masz przed wyjazdem podpisana umowe i nie placisz na posrednictwo, sama opiekujesz sie swoimi dokumentami i wiesz gdzie bedziesz mieszkac etc. Ja tak wlasnie wyjechalam i to naprawde spory komfort... - no, jaka byla sama praca - to juz osobna historia...

Inna kwestia jest tez to jak tu sie zyje na codzien - z perspektywy czasu moge rzec, ze jesli czlowiekowi chodzi w zyciu o cos wiecej niz tylko kase i wygodne zycie w sensie materialnym, i jesli ma do czego wracac w Polsce (niekoniecznie w sensie dobr materialnych...) - to nie jest rozowo. Wiadomo - jest latwiej jesli chodzi o finanse, o sprawy urzedowe, o to by jak to sie mowi 'ustawic sie' - . Ale jednak mentalnosc tubylcow, roznice kulturowe, tesknota za wszystkim co czlowiek zostawil tam gdzies - i wreszcie - samotnosc w tlumie, hehe (paradoksalna przeciez, bo w koncu tylu tu nas)... to wszystko nie pozwala ludzim poczuc sie tu tak calkiem i do konca u siebie. Dlatego wlasnie nie wyobrazam sobie pozostania w UK na zawsze...

Niemniej jednak uwazam, ze warto wyjechac - na jakis czas. I kazdy musi znalezc swoja droge, swoja nisze.
Jesli chcialabys o cos konkretnie zapytac odnosnie zycia w UK to chetnie odpowiem