Trzymam. Jak sie ma silną wolę to nawt babcia nie straszna... Ja nie wiem co Wy macie do tych babć... Moze tak mi to wadzi bo już dawno nie mam swoich.
Bądź co bądź jedna dokarmiała mnie... Prawie jak gęś, bleh. A druga pilnowała zebym nie zjadła za dużo.
Teraz mam luz, ale też pewna tęsknotę.