-
Dzisiaj będzie aktywny dzień ^^ O 15 wychodzę grać w siatkę i wrócę prawdopodobnie po 20 ^^
A jutro biegi i rowerek.
Dodatkowo postanowiłam biegać codziennie przed budą, czyli gdzieś o 6 rano :D
Jestem psychiczna. Ale inaczej nie schudnę, skoro jestem ciężkim przypadkiem ;)
3majcie za mnie kcuki ;)
Pozdrawiam,
Marlencia :)
-
ja tez myslalam zeby zaczac biegac rano.. ale u mnie sie niestety na samym mysleniu skonczylo :P
-
Czemu tylko na myśleniu?:D Trzeba się przyzwyczaić do wstawania wcześniej i tyle :D Co może być u mnie trudne, bo czasem chodzę spać o 1 albo 2 w nocy :D Trudno, trzeba z czegoś zrezygnować, żeby osiągnąć drugie :D
-
ja bez biegania wstaje o 6 rano:P bo trzeba umyc wysuszyc i wyprostowac wlosy zjesc sniadanie:P umyc sie ubrac i pozniej biegne na autobus:P ktory mam o 7.24:P
-
Ja jeszcze tydzień temu wstawałam o 7.30 jak miałam na 8 do budy i o 7.55 wychodziłam z domu, więc w budzie byłam równo z dzwonkiem :P Teraz jakoś mi się tak zrobiło, że muszę wstać o 7, bo inaczej nie zdążę. Wiecie, poranne mejk apy, prostowanie włosów. Tylko ja codziennie rano ich nie myję, bo miałabym szopę :D
Więc jeśli wstanę o 6, pobiegam 45 min czy tę godzinkę, to spokojnie zdążę do budy :)
-
ja bym musiala chyba wstac o 4.30 bo po bieganiu trzeba sie wykapac hehehe:P
a spanie 3 godziny to ju ztak nie halo...:P i tak spie po 6h dziennie
-
Nie trzeba się kąpać :D Wystarczy zimny (^^) prysznic :) I gotowe :P
-
Gratuluję pozytywnego myslenia Marlencia ;]
Teraz "cięzki przypadku" ;p nie ma mowy, waga się ruszy... Nie ma wyjścia ;d
-
No, myślę, że się ruszy. A jak nie, to.. nie wiem :D
Padam z nóg.. Przez 4 godziny ciągle na nogach.. Mam wrażenie, że zaraz mi nogi do dupy wejdą :D
-
i prawidlowo :P bo to jest dobre, robisz to co lubisz i jeszcze spalasz kilosy przy tym :wink: a w ogole to nowa tu jestem, witam i pozdrawiam :)