Nie ważyłam się odkąd zaczęłam odchudzanie.
Czasu.. ta. Ja wiem, że trzeba czasu, ale po miesiącu mogłoby się coś ruszyć..
A tu nic :? :cry:
Wersja do druku
Nie ważyłam się odkąd zaczęłam odchudzanie.
Czasu.. ta. Ja wiem, że trzeba czasu, ale po miesiącu mogłoby się coś ruszyć..
A tu nic :? :cry:
NO czasem tak bywa, że nie chce się ruszyć ..
No ale trzymaj się dalej i się w końcu ruszy :!: Bo przeciez kiedyś musi..
A na liczbę na wadze nie zwracaj uwagi, wazniejsze jest czy w obwodach coś straciłaś, bo to oznacza, że jednak chudniesz ;) Niby mięsnie cięższe od tłuszczu :p
Oto chodzi, ze na wadze nie stanęłam odkąd zaczęłam odchudzanie. Jedynie ciagle sprawdzam obwod w pępku i mam ciągłe wahania od 91 przez 93 do 95 :( Staram się ruszać, biegać, grać w siatkę i w ogóle w kosza też, pływam i nic. Zero efektów :(
mi waga sie nie spadla w dol mimo odchudzanie 2 miesiace :|
No i widzisz Luzia Tobie nie spada waga, ale jakoś się z tym trzymasz, no a Ty Marlencia też dasz radę :!: Przetrzymasz :P
3mam kciuki ! =p
buziakii ;**
Luzia powinna dostac medal za jej wytrzymalosc ;) ja bym chyba nie dala rady gdybym sie wazyla i wiedziala ze nie leci :P
No, właśnie ja już nie daję rady. Postanowiłam jeść dalej tak jak jadłam do tej pory, czyli 1000 - 1500kcal i zobaczę, co z tego będę miała. Dodatkowo teraz będę miała więcej ruchu, bo wiadomo - ciepło na dworze, więc można wyjść pograć w siatkę.
W każdą sobotę o 8 mam dżoging, potem rowerek, więc może jakoś to będzie.
Najgorsze jest to, że 10czerwca (równy miesiąc) mam komers i chciałabym na nim wyglądać dobrze.
Eh..
Komers .. ? Cio to jest komers .. :P Może ja jakaś niedouczona czy co :oops:
Marlencia a Ty dasz radę ! Główka do góry !
Ja też nie wiem co to komers :) ;p
Chętnie się dowiem :wink:
trzymam kciuki za Ciebie kochana ;*
Zobaczysz, wytrzymasz jeszcze trochę i zobaczysz jak zleci :)
Narazie Twój organizm się broni, ale potem przestanie i kg polecą, że ho ho :)
;*
Komers to coś w stylu 100dniówki, tylko na zakończenie gimnazjum i nie jest 100 dni od końca roku szkolnego, tylko gdzieś z 20 albo 15 :) Taka zabawa, zwana komersem. Nie w każdej szkole się go organizuje :)