ech oby żadnej z nas sie takie wpadki nie zdarzała :)
Wersja do druku
ech oby żadnej z nas sie takie wpadki nie zdarzała :)
Damy rady ! :]
Wczoraj nie pisalam, co oznacza ze dobrze nie było, ale jakos tragicznie tez nie. Chociaz chwalic się niema czym. ALe dzisiaj jak na razie wszystko pieknie, byle tylko wieczorny głod mnie nie dopadł. Najwyzej wejde sobie na forum i od razu mi przejdzie.
Musze wogole powpadac na inne temaciki, tylko czasu brak bo full nauki dzisiaj mam :roll:
Marudziłam na gimnazjum, ale to był czas totalnego loozu, i czasem naprawde marze zeby do niego wrocic... Potem się odezwe i wreszcie napisze dokladnie co jadlam i jak mi poszlo. Moze dzisiaj bedzie się czym chwalic :lol: :*
czekamy:>
na pewno będzie git;)
ja też bym chętnie wróciła do gima hehe
No to juz po obiedzie jestem, jak na razie jest super, czyli tak:
2x razowy 170
plasterek sera 45
plasterek poledwicy 20
warzywka 20
jajko 90
rosół z makaronem 150
i do tego dojdzie musli 100, z jogurtem 150 i mandarynka 50
czyli razem 775. Wiem że mało ale to dlatego że mam taki małokaloryczny obiad (zupa). Dlatego dojadac nie bede :P
Mialam nie liczyć kcal... Ale jednak to się sprawdza. Więc pisać bede dokladnie co zjadlam, to motywuje. Bo przecież wstyd potem napisac Wam : pół czekolady i się tej czekolady nie je.
A z spraw poza dietowych, to dzien dzisiaj dla mnie okropny :? Chodze wściekla na cały swiat :x Uczyć też mi się nie chce... Czyżby depresja listopadowa??? Jak sobie z nią radzicie, no bo slodyczami przeciez się nie pocieszamy :P
Słodyczami nie ale spacer może pomóc ( zależy jeśli jesienna pogoda bardzo cię przygnębia), ja mam na tapecie w kompie taki widoczek plaży i tak sobie na nią popatrzę to mi się lepiej robi...
A ja jestem w 3 gimnazjum, ale i tak roboty od cholery, ale to dlatego że za dużo konkursów mi się na głowę zwaliło, tak to byłby looz...
Ja w gimnazjum też brałam udział w konkursach, a w lo to juz ani chęci ani czasu niema. Poza tym nauczyciele juz tak nie motywuja... Gimnazjum jest z jednej strony najtrudniejsza, ale z drugiej najlepsza szkola.
no w gim napewno jest mniej obowiazkow niz w liceum masakra ale dzieki Bogu mam to za soba :)
No ale w gimnazjum ludzie są dla siebie najbardziej wredni, :evil:
Ja nie pamiętam z gimnazjum żadnych wrednych ludzi...
Ale brałam udział prawie we wszystkich olimpiadach... I miałam dodatkowe 15 p. przy rekrutacji :D
Dobijcie mnie! Ja już się wrobiłam w olimpiadę z historii (wykuć całą historię od a do z trzeba) i polskiego... hehe...planuję jeszcze chemię i matmę (ale to się raczej nie uda. Do tego alfiki i inne konkursy...ah...katorga...ale sobie odpoczne w ferie :)
W moim gim niestety jest przewaga wrednych i głupich ludziopodobnych stworzeń :(
Wiesz co? Doświadczona koleżanka ci może powiedzieć, żebyś bardziej się skupiła na jednym, albo góra na dwóch... Bo ja też chciałam wszystkiego spróbować, a z matmy to cudem się dostałam do finału.
Liceum będzie fajne :D Tzn. jeśli chodzi o ludzi...
No właśnie, ale ja jeszcze nie wiem na czym by się tu skupić...chciałam jeszcze biologię ale sobie odpuściłam ;)
Ale zobaczę jak to będzie ;)
Ja brałam udział w olimpiadzie z biologii i polskiego. Do finału się nigdzie nie dostałam, chociaż przy polskim byłam blisko...
Ja w gimnazjum mialam straszne towarzystwo, w liceum jest o niebo lepiej.
Własnie skonczyłam się gimnastykowac :lol: i jestem przerazona. W obcisłym dresie, robiąc brzuszki itp mogłam zaobserwowac jak naprawde przytyłam. :cry:
Przedemna dłuuuuuuga droga...
A z grzeszkow, to moj jedyny to kawaleczek sera, tak poza tym to wszystko pieknie. Pierwszy dzien bez słodyczy :D Ale kryzys jest w drugim i trzecim. Jak dam rade to juz bedzie z gorki :lol:
uda Ci sie, schudniesz:)
No ja mysle :P
nie masz innego wyjscia:P
Oby tak dalej :D
Dasz radę!! Z Nami Ci się na pewno uda :D
napewno Ci sie uda 3mam kciuki :D
wiecie ja byłam na 5 rejonowych, ale tylko z jednego przeszłam, z bioli, bo był ostatni i do niego się najbardziej przyłożyłam:) chyba naprawdę lepiej się skupić na najważniejszym:)
:)
Heh....ja wolę spróbować gdzie się da jak gdzieś przejdę to będę się przygotowywać poważnie :D
ja nie uczestnicze w takich "akcjach":D:D:D
Powinno mnie tu nie byc :P Powinnam się uczyc... :lol: No, ale jakbym mogła moich kochanych dziewczynek nie odwiedzic :)
Dzisiaj było tak:
płatki mandarynka jogurt 350
jablko 50
zupa pomidorowa 250
razowy 170
jajko 90
kawalek sera 70
warzywka 20
i licze dodatkowe 100 kcal bo skubnełam od kolezanki gryza kanapki, a od drugiej gryza drozdzowki.
Wynik : 1100 kcal :lol: A wiec oki :p
Nie wiem czy mi sie uda dzisiaj poruszac się, bo mam full nauki.
Poza tym dzien jest okropny, pogoda paskudna i caly czas mnie glowa boli, a oczy same się zamykają. A tutaj jeszcze przynajmniej z godzine musze się uczyć... :evil:
Buziaki :*
ślicznie =]
miłej nauki..jeżeli to może być miłe ? :lol:
ladnie poszlo
No dla mnie nigdy nauka nie jest miła... Ale i tak dzięki :D
Jak trzeba to trzeba, na mnie zadania domowe czekają.
A z dietką ładnie Ci poszło :D
ładnie ci idzie:)
No to liczymy :)
musli z jogurtem i mandarynka 350
jablko 50
zapiekanka 600 (kaloryczna wiem ale po pierwsze marzylam o niej caly dzien, a po drugie nie moge odmowic jedzenia obiadu z rodzicami bo bedzie ze mna kiepsko)
razowy z almette i ketchupem 110
1110 + 100 za jakie glupoty w stylu gryz drozdzowki i kanapki...
1200 CZYLI OKI :lol:
No to minął trzeci dzien na diecie, i trzeci dzien bez czekolady, dzien kryzysowy. No to teraz juz wszystko powinno isc cora lepiej. Jeszcze niedlugo zaczne widziec pierwsze efekty i dostane super motywacji :lol:
:*
ślicznie aguś ;*
Dzięki :)
Juz dawno chcialam Was o cos zapytac, co sadzicie na temat obencej mody, czyli dzinsów rurek i obcisłych długich bluzek, oraz wielkich swetrow. Niestety to nie jest moda dla mnie poniewaz ja tyje na dole i ubierając rurki wygladałabym smiesznie, a jesli chodzi o te dlugie bluzki to tez nie sa dla mnie za dobre bo swietnei pokazuja moje nie za dobre proporcje w stosuku biodra i dosyc szczupla talia... A jak to jest u Was??? Jak sie ogolnie ubieracie z sezonie jesien/zima 2006
ja lubie proste jeansy ale za rurkami nie przepadam...
Ja ubieram jakiś sweterek czy bluze i jeansy :) Rurek nie posiadam...to nie na moją figurę otłuszczoną...
Szkoda że mało kto odwiedza mój temacik :( Ale trudno, nie marudze i dziekuje tym ktorzy wpadają i mnie wspierają :D
Dzisiaj ogolnie rzecz biorąc zbytnio zadowolona z siebie nie jestem... Władowalam w siebie sporo jedzenia, a ile to kalorycznie wyszlo?? Aż sie boje sprawdzac...
płatki, jogurt mandarynka 350
jablko 50
kanapka z polediwca z indyka 100
zapiekanka 600
kanapka z almette i ketchupem 110
pol jogurtu danone 70
+ 150 za pogryzanie czyli tutaj gryz kanapki, tam gryz jablka itp. To jest glupi zwyczaj i musze się go oduczyc. To jest moje zadanie na najblizsze dni :lol:
Oki dodajemy...
Razem: 1430 :? no nie jest tak strasznie, ale moglo byc lepiej. Musze się nauczyc tego pogryzania i bedzie oki.
A jutro ide na basen 8)
Buzka :*
Basen...fajnie :D
A dietą się nie martw każdy ma gorsze dni.
nie jest tak zle:)
ja na szczescie oduczylam sie podgryzac :)
Ja musze z tym zawalczyc, bo mi to caly efekt psuje. Obiecuje Wam że jutro zadnego pogryzania!!! I wieczorem zdam relacje, jak mi sie nie uda to macie mnie opieprzyc. To bedzie dobra motywacja, zeby was nie zawiesc :D