nie martw się, ja mam tak co weekend...
a jeszcze jak jestem na pokazach to po pokazach zawsze darmowe jedzonko... a zazwyczaj jesteśmy na jakiś festynach, więc kiełbaski z grilla, ciacha, bigosy i inne badziewia...
Wersja do druku
nie martw się, ja mam tak co weekend...
a jeszcze jak jestem na pokazach to po pokazach zawsze darmowe jedzonko... a zazwyczaj jesteśmy na jakiś festynach, więc kiełbaski z grilla, ciacha, bigosy i inne badziewia...
Ja w weekent tez mam zawsze przewalone :(:( Dzisiaj rano tak mocno sie cieszylam bo zjadlam tylko sniadanko a potem same owocki. Niestety potem ok 17 przyjechal moj chlopak i pojechalismy sobie do innego miasta na zakupy (tutaj sklepy sa do 20) no i z okazji meczu pilismy szejka w restauracji ogladajac mecz (szejk -2 kulki loda waniliowego+kubek mleka) potem przyjechalismy do mnie,a ze on byl glodny to zrobilam mu pizze i kazal mi zjesc kawalek, apotem doszedl jeszcze baton :(:(:(
no i buuuuu no i niestety 1100 tak jak zawsze dobite... niestety to 500 dzialo sie juz po 18 :(:(:( no i dol....
Nie trzeba sie tak mocno trzymać tej regulaminowej 18.
Jak sie chodzi późno spać to nie robi dużej róznicy.
Mże tylko taką że jest troszkę mnie zdrowe jedzenie o póxniejszej porze.
Nie ma co się załamywać ;)
Qrna ogladam happy tree friend xD
Nowe bajeczki są xD Przerazjace aaa brrr .. :P
Ja to nawet dzisiaj troche limit przekroczyam, ale jakos się tym nie przejmuje, bo widze że chudne, daje rade i ze zaczynam zmieniac swoje przyzwyczajenia. Zmieniam jasne pieczywo na ciemne, jem duuuuuzo więcej owoców i warzyw, słodkie desey na jogurty. I mi to smakuje. A weekendy no cóz... Jeden czy dwa dni w tyg nie moga nam zaszkodzić. Byle do napadów nie dopuszczać.
a ja juz mam nawet weekendy dobre :D
Ja bałam się soboty, ale przeszło bez nadmiaru kcal, teraz boje się niedzieli bo mój tata ma imieniny:/ No i trzeba zjeść trozke "specjałów" i niestety nabić sobie sporo kalorii:(
A ja proponuje piecywo chrupkie:D Nie dość, że pyszne, to na dodatek jak popijasz to ci pęcznieje w załadku i nie jesteś głodna, mi wystarczą 2 kromeczki, dodatkowo zachęca to, że 1 kromeczka ma tylko !!!!12kcal!!!!:d
A u mnie za tydzień imieniny mamy 8)
Sama przyrzadzę kilka mniej kalorycznych sałatek i nie będę mogła sobie nic zarzucić ;)
A na ciasto wiadomo że się skuszę :P
Dziewczyny oschudzanie ma być dla nasz przyjemnościa nie jakas katorgą.
Wszystko dla ludzi ;)
racja olcieek :)
spróbuję zrobić tak, żeby dieta była dla mnie przyjemnością, a nie męczarnią :)
wierzę w siebie i wiem, że mi się uda!
a tobię agga16, życzę dalej powodzenia...
i masz rację, nie przejmuj się tym przekroczonym limitem, raz czy dwa może się zdarzyć.. :)
życzę powodzenia i zapraszam ponownie do mnie;)
Dzisiaj zjedzone:
2 razowe (170) 2 polędwica (32) sałata i pomidor (20)
jajko (80)
jabłko (50)
razowy (85) serek (40) pomidor (10)
pół kiełbasy z grila :oops: (210)
surówka (70)
smazona pierś z kurczaka (250)
razem 1018
Dzisiaj byłam na festynie szkolnym, przydzielili mnie do grilla więc wróciłam śmierdząca dymem, spalona przez słońce i zmęczona. A na tym festynie jakie ciasta były, i lody... Chyba z trzy razy byłam na tym stoisku obejrzeć jak swietnie wyglądają te wypieki :P Ale cały czas myślałam że biore udział w konkursie i nie moge się złamać. I się nie złamałam :lol: