Hejka jastem Olka mam 13 lat i waze 58kgmam jakies 160 cm wzrostu.to tyle z najwazniejszych A miałam juz 1 temacik i wyedy schudłam z 58 do 52 ale za szybko 2 tygodnie!!mi to zajeło no i kilogramy szybko wrociły
chce wkoncu być chuda->moj cel
![]()
![]()
![]()
![]()
Hejka jastem Olka mam 13 lat i waze 58kgmam jakies 160 cm wzrostu.to tyle z najwazniejszych A miałam juz 1 temacik i wyedy schudłam z 58 do 52 ale za szybko 2 tygodnie!!mi to zajeło no i kilogramy szybko wrociły
chce wkoncu być chuda->moj cel
![]()
![]()
![]()
![]()
A na jakiej dietce![]()
![]()
Moim zdaniem jestes trochę za młoda na dietke, twój organizm się dopiero rozwija i potrzebuje dużo różnych składników, jesli koniecznie chcesz schudnąć to powinnaś wybrac sie do dietetyka albo chociaz porozmawiac o tym z mamą
popieram Bjedrone!!
I ważna rzecz.... W diecie nie chodzi o to aby jeść jak najmniej się da..... Wiele osób właśnie tak postępuje.... Musisz pamiętać o tym by dostarczać organizmowi niezbędnych składników odżywczych i nie głodzić się![]()
Zapraszam do śledzenia moich zmagań: Słoneczne odchudzanie z widokami na Sylwestra
Masz 13 lat. Dorastasz. Potrzebujesz wielu składników odżywczych.
Wiesz co? Ja myślę, że nie powinnaś się odchudzać, tylko uważać na to co jesz. Żadnych radykalnych diet! Jedz zdrowo, ogranicz słodycze.
Jesteś w takim wieku, że rośniesz, rozwijasz się, ciało się staje bardziej kobiece.
Będzie dobrze, jeżeli nie dasz się zwariować. Mozesz zacząć ćwiczyć, zeby sobie ładnie mięśnie wyrobić.
Tylko proszę - nie ograniczaj drastycznie liczby kalorii. Tylko uwazaj co jesz
Pozdrawiam![]()
Witaj Olu
i witam resztę...
Dziewczyny wyżej mają rację. Jednak taki wiek nie jest najlepszy na dietę. Moja mama jak byłam młodsza {coś koło Twojego wieku} zawsze mnie ganiała od słodyczy
{całkowicie!!}, darła się by nie jeść wieczorem, ciągała mnie na to na rowerek, to na areobik, to grała nawet ze mną w koszykówkę. I teraz jej dziękuję.
Życzę powodzenia.
ija tez popieram dziewczyny wystarczy Ci nie jest slodyczy i wiecej ruchu
Siemka dziekij za odpowiedzi
nie jestem z typu 100kcla dziennie chce poprostu całkowicie ograniczyć słodycze a z tym jest problem
co do rodzinki to ja miałam inaczej
moja babcia mieszkała w niemczech zawsze tam jezdziłam i słodycze,słodycze,słodycze leciały naokrągło bo chcieli mi doogodzić,pokazać jak mnie kochają->a ja nie miałam nic przeciwkomoja rodzinka tez nie jest chudziutak wszyscy są grubi
no cuz 6taka prawda
chce być chuda chociazby po to zeby muc sie latem w bikini pokazać(z czystym sumieniem)
a teraz(od piątku)bedzie najgozej jada na oboz z kumpelkami i dostaje kase a jak wiadomo rodzicow brak->słodka wolność a wiec i slodycze nie wiem jak wytrzymam
ma ktoś jakieś sposoby przeciw checi pozarcia tony słodyczy
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
hm... co mi przychodzi na myśl:
~ powiedz rodzicom, żeby nie kupywali Ci słodyczy, wtedy nie będziesz miała nic w domu, bo nie będzie nic pod ręką
~ na obocie możesz uprzedzić koleżanki, żeby Cie nie kusiły :P głupi pomysł, ale myślę, że dziewczyny to zrozumieją![]()
~ jedz owoce ;] przecież też są słodziutkie, nie? ;]
~ dużo błonnika w diecie daje poczucie sytości ;d
pozdrawiam
P.S. Ja wczoraj wygrałam wojnę z faworkami ;d nie dałam się skusić ;d
Zakładki