na II sniadanie zjadlam kaszke manna i troszke paluszkow i na koncie mam okolo 600kcal to dobrze czy zle? a czy soki i napoje mam wliczac bo jesli nie to mam na koncie 500kcal a jesli mam wliczac napoje to mam 600 kcal :)
Wersja do druku
na II sniadanie zjadlam kaszke manna i troszke paluszkow i na koncie mam okolo 600kcal to dobrze czy zle? a czy soki i napoje mam wliczac bo jesli nie to mam na koncie 500kcal a jesli mam wliczac napoje to mam 600 kcal :)
Napoje niestety też trzeba wliczać ;/
lubisz napoje to pij np lifta w 100 ml ma 0.9 kcal :D
2 l to tylko 20 kcal :)
niby nieskokalorycznie, ale to wszytko pewnie opiera sie na słodziku, a on jest cholera niezdrowy. ;p
ja sie usiłuje ograniczac w spożywaniu go, ale np nie potrafie wypić gorzkiej kawy, a cukrem nie posłodze, o nie. ^^
no ok
ale jezeli ktos nie potrafi sie obejsc bez tego typu rzeczy do picia to nie lepiej zaoszczedzic sobie kcal ..tzn poswiecic je na cos innego ?
w sumie co kto woli :)
ależ jasne, przeciez ja sama otwarcie przyznaje sie, że owego słodzika nadużywam. ^^
nie umiem sie bez niego obejsc i juz. ;p
ja ogolnie nie pijam takich rzeczy ale dzisiaj wyjatkowo wypilam bo jestem u mojej sis ;)
Ja tak bez niczego przestawiłam się ze słodzenia na niesłodzenie. A słodzika nie używałam nigdy.
ja używam słodzika tylko do robienia budyniu, herbate, kawę przyzwyczaiłam sie pić niesłodzoną, teraz to nawet jak bym sobie herbatę posłodziła to jej wypić nie mogę, bo mnie mdli
kawe musze ze slodzikiem albo herbatke cytrynowa :D a cukru nie uzywam, czasem mi sie zdarzy, ale to jak gdzies jestem i nie ma slodzika wlasnie do kawki