Hej,
Mam 17 lat i ważę 63 kg....mam 158cm wzrostu i mój cel to 49-48 kg...jutro wyślę tu swoje wymiary...jaką dietę proponujecie i jakie ćwiczenia??
Wersja do druku
Hej,
Mam 17 lat i ważę 63 kg....mam 158cm wzrostu i mój cel to 49-48 kg...jutro wyślę tu swoje wymiary...jaką dietę proponujecie i jakie ćwiczenia??
Jak miło :lol: Mamy tyle samo wzrostu i podobną wagę, Aguniu xD
Co do diety to może 12oo kalori ?
hah^^ moj wzrost tez jest taki(yeah) i waga tez podobna
no to dziewczyny do dzieła!!!!!
tak na marginesie to zapraszam do mnie ;)
polecam ;)
a ile sie da na niej schudnac?
Hmmm...mówicie 1200 tylko problem tkwi w tym, że nie mam czasu na liczenie kalorii....wiem to goopia wymówka ale jak mnie ciagle nie ma w domu to jak ja mam to liczyć....pomyślałam że na początek może takich
kilka zasad:
*zero czekolady a słodycze to jakieś nisko kcal jak np crunchy....
*dużo ćwiczeń
*dużo wody
*mało białego pieczywa
*żadnych fast foodów
*dużo owoców i warzyw
co o tym myślicie?? to na dobry początek....może za tydzień albo dwa przejdę na jakąś sensowniejszą dietę...
Na 12ookcal ? To zależy, ale około kilograma na tydzień :)Cytat:
Zamieszczone przez Montanka90
Ja też nie liczę kalorii ... Ogólnie to nawet nie mam wagi w domu ( tej do ważenia produktów )Cytat:
Zamieszczone przez AguniaSopot
Ale zasady masz fajne :)
ja tez nie mam wagi do wazenia produktow ani takiej zwyklej tez nie....;p
a dziekuje za kompelment co do zasad :D
moze sie ktos przylaczy?? :D
Też nie liczę kcal :P nie chce mi sie poza tym nie chce popaść w jakąś obsesje ;) zasady b dobre mam podobna :P
No właśnie ja też mam bardzo podobne zasady :wink:
Tylko że kompletnie wyrzuciłam biale pieczywko :twisted:
tez bym wyrzuciła...ale czasem moja mama się burzy że musi kupować dla każdego inny chleb bo ona tylko biały "Oliwski" lubi ;/;/ ale staram się ograniczać :D:D
no ja tez bym nie miala za bardzo czasu na liczenie kcal.u mnie ejst jeszcze jeden problem czyli nieregularność posiłków.czasami jak mnie w domu nie ma caly dzien to obiad musze zastapic kanapką.
wlasciwie sadze,ze da sie schudnac jedzac tylko tyle ile organizm potzrebuje,czyli zero zarcia np.z nudow czy dla pocieszenia czy np sytuacji typu "mimo tego ze mi sie juz nie chce to zjem bo zostalo a nie moze sie zmarnowac..."
dokladnie tak tez mam zamiar zrobic....a ponad to jeszcze wprowadzic te kilka zasad :D poki co powstrzymam sie z jedzeniem po 20,00 moze z czasem skoncze jesc o 18,00 ale narazie musze sie na 20,00 przestawic :D
heh...zaraz ide spac juz mam taka motywacje ze sie nie moge doczekac jutra aby zacząć ale nie wiem jak to będzie....
nie musisz liczyć wszystkiego, czasem przejrzyj taBELE Z TYM, CO ZAZWYCZAJ JESZ, PO jakimś czasie samo Ci zostanie w pamięci :):)
niby tak ale gdy odchudzalam sie na 1200 kiedys to do teraz mam obsesje ze za kazdym razem patrze na wartos kaloryczna na produktach i wyliczam ile akurat zjadam dlatego teraz chce sie wyzbyc tego nawyku...
dobra ide spać :D jutro z rana napiszę czy moja motywacja nadal taka sama :D
hej :*
jak Wam idzie?
U mnie wszystko ok :)
Za dwie godzinki zjem sobie objadek i będzie dobrze. A co u Ciebie, Aguniu ;) ?
U mnie w zasadzie i dobrze i zle bo wszystko byloby ok gdyby nie kanapka z nutella ;/;/
kanapka z nutella to nie takie straszne :) tylko nie rezygnuj z dietki i jutro walcz dalej !! :) to będzie super ;)
staram sie dlatego od 18,00 nic nie jem...hmmm moze zorbie podsumowaniew....tylko jak cos bedzie nie halo to macie nakrzyczec na mnie!
DZISIAJ:
-miska platkow corn flakes + mleko 0,5%
-2 kromki bialego razowca z szynka i serem
-kubus mały
-jogurt pitny milko
-kubek platkow z mlekiem 0,5%
-chupa chups
-4 krakersy + troche paluszkow laj konik
-2* kromka razowca z nutella
TRAGEDIA ;/;/;/
proponuje, zamiast Kubusia wodą mineralna niegazowana, ona nie ma kalorii
i odstawić paluszki, bo 1 paluszek ma 12 kcal !! :) ale krzyczeć nie zamierzam, :)
Wydaje mi się że jakbyś wyrzuciła te płatki ( chodzi mi o te 'późniejsze' ) to byłoby lepiej :]
Ale nie jest tak źle :) Tylko na przyszłość wyrzuć krakersy i paluszki ...
staram sie ale kocham platki i im sie oprzec nie moge ;/ a co do krakersow i paluszkow to szafa w kuchni kusi, kusi...ale jutro mam wolne (rekolekcje) to pocwicze wiecej i ladnie sie dietki bede cwiczyc!! :D:D
hej!:*
a czemu u Ciebie nie ma zadnego cieplego posilku w ciagu dnia?lepiej zjesc jeden porzadniejszy a nie np.paluszki czy inne badziewie
Ja też kocham płatki :lol:Cytat:
Zamieszczone przez AguniaSopot
ciepły posiłek...jesli wychodzi sie z domu o 6,50 a wraca o 19-20 to juz sie nie ma sily ani ochoty na cieply posilek...chyba ze na kebaba....ale na to sobie nie pozwole!
to ty tak malo jesz? jejku...
dolozymy do tej reszty jeszcze duza kromke chleba ciemnego z ziarnami z szynka i serem ;/;/
wiborada ja mało jem?? jak ja bym mało jadła to bym już dawno byłą chudzinka!!
:* a ktory masz dzien?
teoretycznie odchudzam sie od wakacji ale tak ostatnio to pierwszy dzien po zaczelam od nowa! :P ale i tak schudlam w wakacje 4 kg i nie przytylam jeszcze :D
fajnie :) gratuluje :*
dziękuję a co tam u Ciebie :D
fajnie :d radze sobie narazie..
a to bardzo dobrze :D:D
Kurde, jednak odchudzanie nie jest takie łątwe jak myslałam :twisted:
dokladnie...odchudzanie jest trudne....szczegolnie jesli talk jak ja kocha sie jesc ;/
a dzisiaj od rana:
-3 duze kromki ciemnego z ziarnami
-2 plastry sera hochland
-6 dos malych plastrow jakiejsc chudej szynki
-herbata truskawkowo-poziomkowa
kurde juz jest duzo a to dopiero godz.12,40 ;/;/
ja sie zapycham owocami - mandarynki, jabłka
poza tym warzywka też mało kalorii mają i dużo mozna zjeść - sałąta marchew są idealne
a zamiast chleba moze suche pieczywo? (ja jadę na waflach ryżowych - też dobry zapychacz)